Nowy numer 44/2020 Archiwum

Polska jest państwem wyznaniowym?

Na muzeum upamiętniające grupę ściśle związaną z judaizmem wydano z budżetu 180 mln zł. Czy Polska jest państwem wyznaniowym?

Pytanie prowokacyjne, ale nie bezpodstawne. Głośno w ostatnich dniach o protestach przeciwko finansowaniu muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej z budżetu państwa. Podobno chęć uczestnictwa w protestach zdeklarowało 25 tys. osób. Przyszło niecałe 200, czyli ponad 100 razy mniej, niż rzekomo deklarowało udział. Nie przeszkadza to niektórym dominującym mediom wałkować temat i zadawać na najbardziej poczytnych stronach pytanie: Czy Polska jest krajem wyznaniowym? Autorzy tych materiałów, niosąc sztandar świeckości państwa, wyliczają, że w budżecie na 2015 rok Sejm przeznaczył na muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej zawrotną kwotę 16 mln zł. To ma dowodzić, że Polska jest neutralna światopoglądowo tylko na papierze, a w rzeczywistości jest krajem wyznaniowym, narzucającym, w domyśle - swoim obywatelom, katolicyzm.

Mam więc proste pytanie: co szanowni organizatorzy protestu i medialnej walki o świeckość Rzeczypospolitej robili w dniu, w którym otwierano w Warszawie przepiękny gmach Muzeum Historii Żydów Polskich, którego niezwykle istotną część stanowią eksponaty dotyczące judaizmu? Muzeum, które kosztowało 320 mln zł, a z kieszeni podatników wyłożono na ten cel aż 180 mln? Czyli ponad 11-krotnie więcej niż zaplanowano na muzeum przy Świątyni Opatrzności Bożej? Otóż nie krzyczeli, nie protestowali. A powinni, bo jeśli o wyznaniowości Polski mają decydować środki budżetowe przeznaczone na muzea związane z wierzeniami obywateli, to Polska jest państwem wyznaniowym - konkretnie judaistycznym.

Tyle że to, oczywiście, bzdury i bujdy na resorach. W rzeczywistości pieniądze przeznaczone na jedno i drugie muzeum są wydane całkowicie zasadnie. Bo obie placówki opowiadają o czymś, co stanowi istotny element polskiej kultury i historii. Zarówno polski katolicyzm, ze wszystkimi swoimi przedstawicielami (jak choćby św. Janem Pawłem II czy kard. Wyszyńskim), jak i wielowiekowa historia polskich Żydów są nieodłącznymi elementami całości, której na imię Polska. Całości, której piękno można dostrzec wyłącznie przez pryzmat szacunku wobec siebie nawzajem. Czy się to komuś podoba, czy nie. Próba wydarcia z tego obrazu któregokolwiek z elementów sprawia, że obraz naszego kraju staje się fałszywy i ułomny. Czy takiej Polski - budowanej na nienawiści - chcą przedstawiciele walki o tzw. świeckość państwa?

Przeczytaj też: Krzyczeli: "Kasa na żłobki, nie na kościoły!"

Więcej o Muzeum Historii Żydów Polskich przeczytaj w artykule: "Muzeum Życia" (tekst i galeria zdjęć).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także