Reklama

    Nowy numer 44/2020 Archiwum

Pan Jezus mnie zastrzelił

„A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko co słyszeli i widzieli…”

Poniedziałek. O nie! Pojutrze giełda hobbystów w szkole córki. Zapomniałam załatwić manekina na strój szermierczy. Obiecałam. Ale plama. Boże, ratuj! Wtorek. Dzwoni sąsiadka. Prosi o zagotowanie wody na gazie. Prądu nie ma. Podchodzę z wrzątkiem pod płot i… parzę nogę. Z szoku. Na placu u sąsiadki – manekin! Stoi jak gdyby nigdy nic. Pytam, czy mogę go pożyczyć. – Jasne – odpowiada sąsiadka. Drążę, skąd go ma. – No wiesz – mówi – mieszkamy przy targu, dzieci znalazły, będą do niego strzelać! Mnie „zastrzelił” Pan Jezus. 
Środa. Do końca miesiąca jeszcze trochę dni, a tu braki w portfelu. Braki? Pustka! Boże, ratuj. Idę na spotkanie i doświadczam pewności, że znajdę pięćdziesiątkę. Więc idę i wypatruję. A tu nic. Boże, proszę. Trudno, widocznie nie jest jeszcze tak źle. Niedziela. Córa wraca ze Mszy św. – Mamo! – woła od progu – znalazłam na drodze! – mówi. W jej ręce dynda stówa!


O każdym bezpośrednim działaniu Boga w naszym życiu opowiadamy dzieciom. Piszemy księgę błogosławieństw. Jeśli kiedyś odejdą od Boga, to mam nadzieję, że przez wszystko, co słyszały i widziały, wrócą jak te pastuszki i będą Go wielbić i wysławiać!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Anna
    28.12.2014 20:19
    Jak fajnie, że dzieci sąsiadki będą strzelać do manekina! Brawo! Rodzice zawsze wiedzą, co dla dzieci jest najlepsze.
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.