Nowy numer 43/2020 Archiwum

E-podręcznik: wielki bubel MEN

Resort przyznaje, że stworzone materiały nie nadają się do niczego. Na chwilę obecną projekt e-podręcznika to klęska MEN. Szanse na to, że uczniowie zaczną z niego korzystać 1 września 2015 są bliskie zera.

Projekt MEN jest realizowany od dwóch lat. E-podręczniki mają zostać wprowadzone do szkół od początku najbliższego roku szkolnego. Czy tak się stanie? Wątpliwe. Jak na razie Ośrodek Rozwoju Edukacji, który jest agendą MEN unieważnił przetarg na szkolenie dla nauczycieli z zakresu korzystania z e-materiałów. Unieważnił, bo... materiałów wciąż nie ma na tyle, by przeprowadzić jakiekolwiek szkolenie.

Co więcej nawet te materiały, które już zostały dostarczone są fatalnej jakości. Z informacji, do których dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że gotowa część e-podręcznika jest tak kiepska, że nie nadaje się nawet do modyfikacji.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama