Nowy numer 43/2020 Archiwum

Krzyż nie rani

O obecności krzyża w przestrzeni publicznej z ks. prof. Piotrem Staniszem rozmawia Stefan Sękowski

Stefan Sękowski: Dlaczego u Księdza w pokoju wisi krzyż?

Ks. prof. Piotr Stanisz: Pracuję na uczelni, o której tożsamości decyduje jej katolicki charakter. Poza tym chcę, żeby ten drogi mi znak wisiał na ścianie gabinetu, w którym pracuję. Spojrzenie nań ma wyjątkową zdolność przypominania o wartościach, zgodnie z którymi warto kształtować życie. W jednej chwili potrafi poskromić zniecierpliwienie lub zrozumieć niesłuszność jakichś projektów. Wciąż przypomina o obecności Pana Boga, w którą wierzę i która nadaje sens temu, co robię. Gdy tracimy świadomość tego, że Pan Bóg jest obok, łatwiej nam się zagubić i podejmować działania, których potem się wstydzimy.

Czy także dlatego krzyże wiszą w urzędach, komisariatach, szkołach? Przecież pracują tam także ludzie niewierzący.

Obecności krzyży na ścianach tego typu pomieszczeń nikt nie zadekretował. Po 1989 roku wieszali je żywiołowo ludzie, których wolność przez dziesięciolecia była ograniczana. Sam zwyczaj wieszania krzyży w miejscach zamieszkania, nauki i pracy narodził się znacznie wcześniej i wiąże się z chrześcijańskim dziedzictwem polskiego narodu. Jest więc kultywowany od wieków. W imię świeckości państwa próbowano z nim walczyć jedynie w okresie Polski Ludowej.

Nie wszystkim się to jednak podoba – w ostatnich latach próbowano usuwać krzyże ze ścian klas szkolnych czy sali obrad Sejmu. Pojawiają się zarzuty, że krzyż narusza swobodę sumienia.

Warto zadać sobie pytanie, co konkretnie wynika z gwarantowanej każdemu wolności sumienia i religii. Spójrzmy na to z perspektywy obowiązujących przepisów, a nie subiektywnych oczekiwań. To wolność do tego, by swobodnie określać swój światopogląd, wybierać religię lub ją odrzucać. To również prawo do swobodnego manifestowania religii oraz do tego, by nie być zmuszanym do przyjmowania określonego światopoglądu lub wykonywania praktyk religijnych. Nie oznacza to jednak prawa do funkcjonowania w środowisku wolnym od zachowań lub symboli religijnych. Przyjęcie, że takie prawo istnieje, uderzałoby w samą ideę społeczeństwa pluralistycznego, z którą przecież nierozerwalnie wiąże się współistnienie zachowań mających różnorodną motywację i symboli powiązanych z różnymi religiami i ideologiami.

Co na to polskie sądy?

W ostatnich latach w Polsce wydano trzy głośne wyroki w sprawie obecności krzyża w pomieszczeniach wykorzystywanych przez władze publiczne. Chodzi o wyroki Sądów Apelacyjnych w Łodzi (z 1998 roku), w Szczecinie (2010 ) i w Warszawie (2013). Punktem odniesienia były każdorazowo przepisy o ochronie dóbr osobistych. Takim dobrem jest swoboda sumienia. Trzeba było ustalić, czy obecność krzyża w takich pomieszczeniach jak sala obrad rady miasta czy sala obrad Sejmu narusza swobodę sumienia osób, które w tych pomieszczeniach przebywają ze względu na sprawowaną funkcję lub załatwiane sprawy. We wszystkich przypadkach sądy stwierdzały, że naruszenie swobody sumienia nie zostało udowodnione. Jestem przekonany, że to były trafne orzeczenia.

Robert Biedroń stwierdził, że chociaż w jego gabinecie w słupskim ratuszu krzyż nie będzie wisiał, pracownicy magistratu sami będą mogli decydować, czy w ich pokojach krzyż będzie, czy nie. To powinna być decyzja osoby korzystającej na co dzień z pomieszczenia, czy też powinno się brać pod uwagę także opinię na przykład interesantów?

Nie oczekujmy, że prawo wszystko dokładnie określi. Często prawodawca świadomie powstrzymuje się przed szczegółowym regulowaniem niektórych sfer życia, pozostawiając rozwiązanie danej kwestii dynamice życia społecznego. Sądzę, że również omawiane przez nas kwestie nie powinny być poddawane próbom odgórnej uniformizacji. Przypomina mi się jeden z wyroków Sądu Najwyższego z 1990 roku. Chodziło o pracownicę administracyjną zakładu służby zdrowia, zwolnioną w połowie lat 80. z pracy za odmowę zdjęcia krzyża ze ściany pokoju, w którym pracowała. SN przywrócił ją do pracy, zwracając uwagę na to, że wieszając krzyż, nie naruszyła ona żadnych przepisów, ani też nie zachowała się w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama