Nowy numer 48/2020 Archiwum

Grób pod górą kamieni

Kilkunastometrowej średnicy kurhan sprzed 2 tysięcy lat zbadali w Grudnej (Wielkopolska) archeolodzy W środku odkryto bogaty pochówek.

Kurhan zbadali archeolodzy z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. W niewielkiej jamie w gruncie odkryli spopielone szczątki zmarłego. Wśród nich znajdowało się duża ilość fragmentów ozdób wykonanych z brązu, żelaza oraz sporadycznie srebra i złota. Naliczono ich ponad 320. "Zarówno sposób konstrukcji kurhanu, jak i bogactwo pochówku świadczą o znacznym statusie społecznym pochowanej osoby. Przebadany przez nas obiekt był najbardziej okazałym na całym cmentarzysku i jedynym nie zrabowanym" – uważa Igor Kołoszuk, kierownik wykopalisk.

Kurhan skonstruowano według złożonego pomysłu. Teren pod konstrukcję uprzednio przygotowano. Według badaczy mogły odbyć się tam rytuały oczyszczenia miejsca, gdyż w gruncie odkryto warstwę spalenizny, która nie wskazuje na istnienie stosu pogrzebowego. Ponad grobem twórcy utworzyli konstrukcję z kamieni polnych – dwa pierścienie z większych głazów (średnica większego z nich wynosiła ponad 10 metrów, a wewnętrznego dochodziła do 3,5 m). Powierzchnię wewnętrznego pierścienia wybrukowano mniejszymi kamieniami, a przestrzeń między oboma wypełniono, tworząc wał o wysokości 1,5 m. W ten sposób powstał rodzaj „kamiennego gniazda” z owalnym placem po środku. W dalszym etapie całość konstrukcji przysypano piaskiem. Tak powstały nasyp wybrukowano jeszcze niewielkimi otoczakami.

"Z uwagi na wielkość konstrukcji prace trwały blisko dwa miesiące. Żeby przebadać całą konstrukcję, usunęliśmy kilkadziesiąt ton ziemi i kamieni. Męczące i czasochłonne wykopaliska jednak się opłaciły" – wyjaśnił PAP Kołoszuk.

Naukowcy przypuszczają, że odkryli ślad specyficznego rytuału pogrzebowego sprzed 2 tysięcy lat. Być może w zbadanym kurhanie spoczęła ta sama osoba, co w pobliskim grobie ciałopalnym, odkrytym w tym roku. Archeolodzy nie wykluczają początkowego pochowania ciała w grobie szkieletowym, a następnie ekshumację i ponownie pochowanie, tym razem w kurhanie. Jednak udowodnienie, że w obu grobach spoczywały zwłoki tej samej osoby jest niemożliwe.

Starożytne cmentarzysko w Grudnej, na które składa się 10 kurhanów, odkryto 3 lata temu. Niestety, wielokrotnie padało już łupem rabusiów. Niektóre nasypy są zniszczone doszczętnie. Archeolodzy zdecydowali się przebadać największy z nich, który szczęśliwie, okazał się nie obrabowany.

Naukowcy zamierzają przystosować teren cmentarzyska dla zwiedzających. Planowane jest rekonstrukcja największego kurhanu, wytyczenie ścieżki edukacyjnej i instalacja tablic informacyjnych. Zabytki pozyskane podczas badań będzie można obejrzeć w Muzeum Ziemi Złotowskiej.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama