Nowy numer 2/2021 Archiwum

Twój Ruch wpuścił domniemanego szpiega

Podejrzany o szpiegostwo prawnik o podwójnym obywatelstwie Stanisław Sz. wszedł do Sejmu 12 marca dzięki upoważnieniu szefa biura Twojego Ruchu - wynika z informacji kancelarii Sejmu. Według rzecznika TR Andrzeja Rozenka nikt z pracowników klubu TR nie pamięta Sz.

Podejrzany o szpiegostwo prawnik w połowie października został aresztowany na trzy miesiące. "Pan Stanisław Sz. był w Sejmie 12 marca 2014 r. na podstawie zgłoszenia wystawionego przez pana Karola Jene, dyrektora biura KP Twój Ruch" - dowiedziała się PAP w kancelarii Sejmu.

Rzecznik Twojego Ruchu Andrzej Rozenek powiedział PAP, że nikt z pracowników klubu TR, łącznie z Karolem Jene, nie pamięta Sz. Nazwiska Sz. - wyjaśnił Rozenek - nie ma w bazie danych, do której ma dostęp klub TR, a nie da się z niej - jak dodał - usunąć żadnego nazwiska. "(W bazie) są tysiące nazwisk osób, które od początku kadencji wpuściliśmy. Tego nazwiska nie ma" - podkreślił poseł. "Nawet gdyby się okazało, że ktoś od nas tego pana wpuścił, to przecież nikt na czole nie ma napisane »szpieg«" - mówił.

"Pan Stanisław Sz. jest dla nas całkowicie anonimową postacią, nie mamy wiedzy, kto mógłby wprowadzić go na teren Sejmu RP" - napisał w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek wieczorem PAP poseł Michał Kabaciński z Twojego Ruchu.

"Będziemy domagać się wyjaśnień od Kancelarii Sejmu RP, dlaczego w naszym rejestrze wprowadzonych osób nie widnieje Stanisław Sz., a sama Kancelaria Sejmu RP podaje odmienne informacje, jakoby zgłoszenia dokonał Twój Ruch. W przypadku braku wyjaśnienia będziemy składać stosowne wnioski do prokuratury" - poinformował Kabaciński.

Według portalu TVN24.pl, który napisał o sprawie, Sz. łączy znajomość z byłym kandydatem do Sejmu z list partii Janusza Palikota; któremu jednak nie udało się dostać do parlamentu.

Media podawały wcześniej, że Sz. jako prawnik specjalizował się w tematyce energetycznej, a szczególnie interesował się rynkiem paliw. 12 marca - w dniu, w którym był w Sejmie - odbyło się tam posiedzenie komisji nadzwyczajnej ds. energetyki i surowców energetycznych. Komisja zajmowała się rządową nowelizacją ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym.

Sz. nie ma na liście gości komisji. Znalazło się na niej ponad 20 nazwisk przedstawicieli instytucji i firm, którzy brali udział w posiedzeniu, w tym: Grupy Lotos SA, Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, PKN Orlen SA czy Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń".

Obowiązek wpisywania się na listę przez wszystkie osoby uczestniczące gościnnie w sejmowych komisjach nie zawsze jest egzekwowany. "Nawet jak pracownik sekretariatu komisji zwróci komuś uwagę, by się dopisał do listy, to nie może zweryfikować, czy podpisuje się on swoim nazwiskiem" - powiedział PAP przedstawiciel kancelarii Sejmu.

O areszt dla Stanisława Sz. wniosła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, która postawiła mu zarzut pracy na rzecz obcego wywiadu, za co grozi od roku do 10 lat więzienia. Decyzję podjął Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama