Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ukraść spojrzenie przejdź do galerii

Ostra Brama, taka sama jak w Wilnie, od 25 lat wznosi się w Skarżysku-Kamiennej. A Matka Boska Miłosierna ma wargi spuchnięte od wypraszania łask.

Zdanie o spuchniętych wargach Panny Świętej powtarza nieraz budowniczy sanktuarium, ks. proboszcz Jerzy Karbownik. Kard Henryk Gulbinowicz wypowiedział je 22 października 1989 roku, podczas poświęcenia kaplicy i intronizacji obrazu. Proboszcz od początku odczuwa tu działanie Bożego miłosierdzia. – Kiedy przed 28 laty przyszedłem tutaj jako 35-letni kapłan, zobaczyłem rozciągające się wokół lasy i bagna – wspomina. – Nigdy bym nie przypuszczał, że powstanie tu bazylika. Zbudował ją przy pomocy parafian i dzięki ofiarności Polonii z Anglii, Kanady, Stanów. Był przy tym dziele od pierwszej łopaty zaprawy wrzuconej pod fundamenty począwszy, na ubieraniu Matki Bożej w sukienki skończywszy.

W tej jedynej Ostrej Bramie w granicach Polski wszystko jest przemyślane w każdym detalu. Ktoś, kogo przywieźliby tu z zamkniętymi oczami, nie potrafiłby odgadnąć, czy znajduje się w Wilnie, czy w Polsce. Może tylko kaplice z cudownym obrazem różnią się tym, że w wileńskiej Ostrej Bramie ściany pokrywa 14 tys. serduszek, a tu 3 tysiące. Ale cuda zdarzają się w Skarżysku tak jak w Wilnie i można sobie wyobrazić, ile ich będzie za kilkadziesiąt lat. Wiesława Pisarska, od 25 lat pracująca w sekretariacie sanktuarium i oprowadzająca po nim wycieczki, ma teczkę ze świadectwami cudownych uzdrowień. – Pamiętam, jak 24 lata temu chora na SM matka dwójki dzieci z Olkusza nie mogła wejść po schodach przed cudowny obraz – mówi. – Do dziś przyjeżdża tu z jeszcze jednym dzieckiem, dziękując za uzdrowienie. A ile jest cudów, o których wiedzą tylko Maryja i ci, którzy ich doświadczyli, zwłaszcza jeśli zachodzą w sercu człowieka... – zamyśla się. – Matka Boża tu nie próżnuje – mówi ks. proboszcz Karbownik. – Widać, że Pan Bóg nie męczy się przebaczaniem.

Z dnia na dzień

Ksiądz Jerzy Karbownik nosi tytuły proboszcza, prałata, kustosza, a od kiedy kościół został ogłoszony bazyliką mniejszą, także rektora. Jego koledzy księża żartują, że od bazyliki, nad którą sprawuje pieczę, powinien być tytułowany – bazyliszek. Nie obraża się na to, bo ma duże poczucie humoru, które pomaga mu kierować wielkim kombinatem miłosierdzia. Obok sanktuarium działa Dom Pielgrzyma, wybudowane w 2012 r. Centrum im. św. Jana Pawła II, gdzie pątnicy mogą przenocować i posilić się. – Od Matki Bożej Miłosierdzia uczymy się miłosierdzia – mówi ks. rektor. Dlatego na jednej linii z domami pielgrzyma w 2000 r. wzniósł „Dom Miłosierdzia”, gdzie mogą uzyskać pomoc bezdomni. – Rocznie wydajemy 35 tys. posiłków, a od 15 października do 1 kwietnia prowadzimy dla około 30 chętnych noclegownię i świetlicę – opowiada. – W sumie udzielamy im w sezonie jesienno-zimowym 6300 noclegów. Właśnie trafiamy na obiad wydawany przez wolontariuszki z parafialnego Bractwa Matki Bożej Miłosierdzia.

– Pan mieszka w Skarżysku? – pytam jedzącego zupę. – Mieszkałem, jestem bezdomny – sprowadza mnie na ziemię. Ma na imię Bogdan, 50 lat, i przyznaje, że modli się do Matki Bożej. – O co? – dopytuję. – Żeby przeżyć z dnia na dzień – przyznaje. – Szykuję się też do kilkumiesięcznej abstynencji na czas mieszkania w tutejszej noclegowni. Maria Fałczyńska, szefowa 16 wolontariuszy posługujących wśród bezdomnych, śmieje się, że ma nienormowany czas pracy. – Pracujemy po 6 godzin tygodniowo, a ja kiedy trzeba – tłumaczy. Razem z podopiecznym donosi skrzynkę jabłek, które są dziś na deser. W holu leżą buty i ubrania, które mogą zabrać potrzebujący. Kiedy trzeba, wydaje im też środki czystości. Nieraz się zdarza, że pod sanktuarium z powodu bezdomnych podjeżdża policja, ale to jest wpisane w tę pomoc.

Słońce przez chmury

Nie byłoby tego sanktuarium bez jego pomysłodawcy, śp. bp. Edwarda Materskiego. Sam był wilniukiem, rocznik 1923. Zależało mu na tym, żeby na zachód od Wilna rozszerzał się kult Matki Bożej Miłosierdzia. Z prośbą o stworzenie tego miejsca zwrócili się do niego przesiedleńcy z Kresów Wschodnich. Często przyjeżdżali na Kielecczyznę z obrazkiem Maryi przechowywanym jak skarb. Kiedy obraz Matki Ostrobramskiej pielgrzymował po domach parafian, niektórzy jak relikwie zachowali dla siebie kawałki ramy. Teraz z taką wyszczerbioną ramką stoi wśród rekwizytów dokumentujących historię miejsca w kaplicy, na którą został zamieniony dawny warsztat ślusarski; od niego wszystko się zaczęło. W przyszłości ma tu powstać muzeum sanktuarium. Zgromadzone w nim eksponaty mają swoją historię, która składa się na opowieść o tym miejscu. Na zdjęciach widzimy autorkę maryjnego wizerunku – nieżyjącą od dwóch lat artystkę z Kielc – Izabelę Borowską, też z rodowodem wileńskim. Z napisów pod fotografiami dowiadujemy się, że w 1987 r. Jan Paweł II w Tarnowie poświęcił kamień węgielny pod świątynię, a w 1995 r. ogłosił Matkę Miłosierdzia patronką Skarżyska-Kamiennej. – Cały czas padał deszcz, a kiedy usłyszeliśmy tę wiadomość, słońce przebiło się przez chmury – pamięta Wiesława Pisarska. – To były czasy, kiedy na wielką skalę budowało się kościoły – opowiada o początkach ks. Karbownik. – W samym Skarżysku zostały wzniesione 4. Byłem wtedy kapłanem z 10-letnim stażem. Wiedziałem, że sam nie dam rady, dlatego szukałem pomocy wśród Polonii.

Do dziś wyjeżdża tam na rekolekcje, żeby podreperować budżet. 6 lat temu przyjechała za nim tutaj 93-letnia dziś Stefania Dulemba. Przez 66 lat pracowała z mężem na swojej plantacji w Oshawie w Kanadzie. Teraz znalazła tu swoje miejsce i została dobrodziejką sanktuarium. Część dorobku życia ofiarowała m.in. na Centrum im. św. Jana Pawła II i na sukienki dla Najświętszej Panny. – Jak mogło być inaczej, skoro Matka Najświętsza trzy razy uratowała mnie z wypadku – mówi. – Przez ostatnie 3 lata ani przez jeden dzień nie opuściłam Komunii św. Kiedy ją przyjmuję, czuję, że mnie Ktoś prowadzi, nie pozwoli upaść i umrzeć samej. Już mam swoje lata, a chciałabym, żeby z moich pieniędzy był jakiś pożytek – dodaje. – W Kanadzie mogłyby mnie obsługiwać trzy pielęgniarki, ale wolę, żeby z moich oszczędności korzystali inni.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL