Nowy numer 2/2021 Archiwum

Złapali szpiega w MON?

W związku z podejrzeniem udziału w obcym wywiadzie zatrzymano w środę oficera Wojska Polskiego - poinformował rzecznik MON płk Jacek Sońta. Podstawą były materiały Służby Kontrwywiadu Wojskowego - zaznaczył.

"Ministerstwo Obrony Narodowej informuje, że w dniu dzisiejszym na podstawie materiałów zgromadzonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego dokonano zatrzymania oficera Wojska Polskiego w związku z podejrzeniem jego udziału w obcym wywiadzie" - poinformował w środę rzecznik MON.

Wcześniej rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Janusz Wójcik poinformował, że funkcjonariusze ABW i żołnierze Żandarmerii Wojskowej prowadzili czynności w biurowcu MON przy al. Niepodległości w Warszawie. Wójcik wyjaśnił, że czynności dokonały ABW i ŻW, ponieważ SKW nie posiada uprawnień procesowych.

Rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka powiedział, że "czynności dotyczyły zatrzymania jednego z żołnierzy" i chodzi o starszego stopniem oficera.

"Ważny dzień w walce o czystość Wojska Polskiego: służby zatrzymały podejrzanego o udział w obcym wywiadzie i podejrzanych o handel narkotyk.(ŻW poinformowała o rozbiciu grupy zajmującej się handlem narkotykami-PAP)" - napisał w środę wieczorem na Twitterze minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Dodał też, że "czystość Wojska Polskiego to wierność przysiędze".

Ani MON, ani prokuratura nie informują na rzecz jakiego państwa miał pracować zatrzymany oficer. Według portalu tvn24.pl i Gazety Wyborczej jest on podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji. "To poważna sprawa i niebanalny oficer, który posiadał dużą wiedzę" - pisze tvn24.pl, powołując się na nieoficjalne źródło związane ze sprawą. Według "GW" pułkownik był śledzony od dwóch miesięcy i nie miał dostępu do informacji kluczowych dla naszej armii, zajmował się przetargami oraz dostawami sprzętu.

Według Radia Zet równolegle zatrzymano jeszcze jedną osobę - prawnika, który ma podwójne obywatelstwo polskie i rosyjskie i pracuje w stołecznej firmie. Radio zaznacza, że mężczyźni nie współpracowali ze sobą.

ABW nie chciało potwierdzić charakteru czynności oraz czy ktoś został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa. "W tej chwili funkcjonariusze ABW wspólnie z Żandarmerią Wojskową, na zlecenie prokuratury wojskowej wykonują zlecone czynności - jeśli chodzi o szczegóły - odsyłam do prokuratury wojskowej" - powiedział PAP rzecznik ABW Maciej Karczyński.

Prok. Wójcik powiedział PAP, że obecnie nie wie nic o zatrzymaniu drugiej osoby. "Na chwilę obecną nie mam takiej wiedzy" - stwierdził.

W biurowcu MON przy Alei Niepodległości mieści się większość departamentów ministerstwa, zaś siedziba ministra jest przy ul. Klonowej.

Kodeks karny przewiduje za szpiegostwo, czyli udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej od roku do 10 lat więzienia. W razie udzielenia informacji, których przekazanie może wyrządzić państwu szkodę, minimalna kara to trzy lata.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama