Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jest Nobel z ekonomii

Francuz Jean Tirole dostał w tym roku ekonomicznego Nobla za prace rzucające światło na to, jak rządy mogą regulować przedsiębiorstwa dominujące na rynku. Nagrodę przyznano za stawianie ograniczeń potężnym firmom - uzasadnił sekretarz Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk.

Według ekspertów efekty prac Tirole'a wykorzystywane są przy regulowaniu rynku bankowego czy telefonii komórkowej. Właśnie na ten aspekt - ochrony konsumentów przed dyktatem korporacji - zwracali uwagę polscy naukowcy, z którymi rozmawiała PAP. Byli też zgodni, że Nagroda Nobla dla Tirole'a jest całkowicie zasłużona.

Według członków Szwedzkiej Akademii Tirole, badacz z uniwersytetu w Tuluzie, jest jednym z "najbardziej wpływowych ekonomistów naszych czasów"; został nagrodzony za "analizę siły rynku i regulacji". Jak podkreślono, francuski ekonomista przyczynił się do zrozumienia i regulacji sektorów zdominowanych przez kilka potężnych firm (oligopole).

Prace Tirole'a miały wpływ na sposób, w jaki rządy postępują w przypadku fuzji i karteli, a także, w jaki sposób regulują monopole w różnych sektorach - od telekomunikacyjnego po bankowy - uzasadniono.

"Mam poczucie, że Komitet chciał zwrócić uwagę na problemy regulacji ponadnarodowych korporacji. Ten rynek jest jeszcze bardzo dziki, nieuregulowany. Różne kraje na różne sposoby próbują uporządkować tę sferę, ale na razie są z tym duże problemy. Zwrócenie uwagi na problemy transnarodowych korporacji jest ważne. Bo jednym z największych wyzwań stojących przed ekonomistami, ale także przed politykami, będzie radzenie sobie z takimi gigantami jak Google czy Microsoft na poziomie ponadnarodowym. A tym właśnie zajmował się Tirole - jak kształtować regulacje, by takie wielkie przedsiębiorstwa nie działały na szkodę konsumentów" - skomentował dla PAP Adam Czerniak z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Prof. SGH Roman Sobiecki także zaakcentował wagę nagrody dla Tirole'a w kontekście dominacji korporacji. Globalizacja umożliwiła rozprzestrzenianie się firm na skalę światową, tworzenie ogromnych korporacji transnarodowych; "w przemyśle, czyli w gospodarce realnej, mamy do czynienia z dominacją kilku dużych firm" - podkreślał prof. Sobiecki.

"Wybór ten jest jak najbardziej trafny, ponieważ Jean Tirole zajmuje się problemami najbardziej istotnymi dla funkcjonowania gospodarki realnej, czyli bada funkcjonowanie współczesnego rynku, jego problemów, zwłaszcza od strony dylematów związanych z jego monopolizacją" - zaznaczył prof. Sobiecki.

Natomiast prof. Adam Noga z Akademii im. Leona Koźmińskiego powiedział PAP, że Tirole ma ogromne zasługi w analizie organizacji rynku. "Chodzi o analizę konkurencji na określonym rynku, wpływu na nią liczby firm, wpływu tego wszystkiego na ceny. Tirole przeprowadzał te analizy w konwencji matematycznej teorii gier, która pozwala pokazywać wpływy różnych uczestników rynku na siebie" - mówił ekspert. "Ta teoria została wykorzystana w regulacji wielu rynków, np. rynku telefonii komórkowej w Polsce" - zaznaczył.

Inną dziedzinę, która jest regulowana przy pomocy teorii Tirole'a, wskazał profesor i ekonomista z Uniwersytetu Harvarda Philippe Aghion. Jak wyjaśniał w rozmowie z francuską telewizją BFM, z badań Tirole'a korzystały m.in. rządy usiłujące ustalić najlepszy poziom regulacji w sektorze bankowym po globalnym kryzysie finansowym z 2008 roku.

Sam Tirole w 2012 roku w wywiadzie dla ekonomicznego dziennika "Les Echos" mówił, że kryzys finansowy był wynikiem przede wszystkim błędów w dziedzinie regulacji. "Pogląd, zgodnie z którym ekonomiści mają nieograniczone zaufanie do efektywności rynków, jest nieaktualny od 30 lat" - przekonywał.

W poniedziałek laureat w rozmowie z agencją AFP powiedział, że decyzja Akademii była dla niego "wielkim zaskoczeniem". Od lat był jednak wymieniany w gronie faworytów.

61-letni Jean Tirole to trzeci Francuz, który otrzymał ekonomicznego Nobla; wcześniej prestiżowe wyróżnienie dostali Gerard Debreu (1983) i Maurice Allais (1988). Tirole z wykształcenia jest inżynierem; w 1981 roku obronił doktorat na prestiżowym Massachusetts Institute of Technology.

Oficjalna nazwa wyróżnienia to Nagroda Banku Szwecji im. Alfreda Nobla. W przeciwieństwie do nagród w innych dziedzinach, tego wyróżnienia nie ustanowił Alfred Nobel - jej fundatorem jest od 1968 roku Bank Szwecji. Wysokość nagrody wyniosła w tym roku 8 mln koron szwedzkich (ok. 900 tys. euro).

Wśród laureatów dominują zdecydowanie naukowcy ze Stanów Zjednoczonych. To pierwsza nagroda dla nieamerykańskiego badacza od 1999 roku.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama