Nowy numer 2/2021 Archiwum

Reumatyzm ma też młodą twarz

Wbrew powszechnej opinii reumatyzm to nie tylko choroba starszych osób.

Wczesne rozpoznanie i leczenie pozwala uniknąć niepełnosprawności, dlatego konieczna jest reorganizacja diagnostyki - mówili eksperci podczas konferencji prasowej. zorganizowanej w Warszawie. Konferencję związaną z przypadającym 12 października Dniem Reumatyzmu zorganizowały wspólnie Instytut Reumatologii w Warszawie oraz Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia.

Medycyna zna ponad 200 chorób reumatycznych, należą do nich na przykład reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń czy spondyloartropatia. Jak zaznaczyła prof. Brygida Kwiatkowska z Instytutu Reumatologii, każdy obrzęk stawów powinien skłaniać nas do odwiedzenia lekarza, jest to bowiem typowy objaw chorób reumatycznych, zwłaszcza jeśli sztywność, obrzęk czy ból pojawiają się rano, ustępują w ciągu dnia i powracają następnego ranka.

Niepokojące są także bóle kręgosłupa. Paradoksalnie to, że często stosowane leki przeciwbólowe przynoszą ulgę, powinno niepokoić, bo wskazuje na podłoże zapalne. Powolne narastanie dolegliwości sprawia, że chorzy "przyzwyczajają się" do nich i trafiają do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest zaawansowana i stawy są już poważnie uszkodzone - wskazywała.

Jak wynika z ankiet przeprowadzanych wśród pacjentów, u 42 proc. z nich od wystąpienia dolegliwości do postawienia właściwego rozpoznania upłynęły ponad dwa lata. Tymczasem "okno terapeutyczne" - czas pomiędzy pojawieniem się pierwszych objawów a początkami nieodwracalnych uszkodzeń tkanek - to około 12 tygodni. Dlatego - zdaniem ekspertów - konieczne jest poprawienie dostępu do reumatologów. W wielu krajach powstały Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów. Polscy reumatolodzy także proponują nową organizację leczenia.

Każdy pacjent z podejrzeniem zapalenia stawów lub innej zapalnej choroby reumatycznej byłby natychmiast kierowany przez lekarza rodzinnego do takiego ośrodka i konsultowany przez reumatologa w ciągu siedmiu dni. Nie później niż w ciągu trzech tygodni powinno być ustalone rozpoznanie i wdrożone leczenie, a kolejne wizyty u specjalisty trwałyby aż odo osiągnięcia remisji, czyli ustąpienia objawów. Tak prowadzone leczenie nie tylko byłoby skuteczne, ale i tańsze niż dotychczas, bo chorych nie trzeba by hospitalizować. Pacjent byłby też cały czas aktywny zawodowo i prowadziłby normalne życie.

"Jeśli szybko podejmie się skuteczne leczenie, nie dochodzi do uszkodzenia stawów i narządów wewnętrznych i pacjent nie wymaga rehabilitacji. Jedna z moich pacjentek tańczy w balecie, inna biega w maratonach" - mówiła prof. Kwiatkowska.

"Choroby reumatyczne nie tylko uszkadzają stawy i narządy wewnętrzne, ale i skracają życie - na przykład uszkadzają układ krążenia" - podkreślił prof. Piotr Głuszko z Instytutu Reumatologii w Warszawie. Dodał, że choroby te powodują ból i dwukrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia depresji. Dlatego ich skuteczne leczenie wydłuża życie.

"Reumatyzm nie kojarzy się z młodością. Ale kiedy się skojarzy... jest podły" - mówiła Monika Zientek z ruchu "3majmy się razem", który chce przełamywać stereotypy dotyczące chorób reumatycznych i zwiększać świadomość na ich temat. W kampanii prowadzonej przez ruch biorą udział młode kobiety dotknięte chorobami reumatycznymi, a patronat nad nią objął prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama