Nowy numer 3/2021 Archiwum

Synodzie, myśl pozytywnie!

Tylko wychodząc od prawdy o małżeństwie, można wypracować rozwiązania problemów duszpasterskich.

Synod powinien skupić się na dwóch powiązanych zagadnieniach: 1. kultura małżeństwa przeżywa kryzys na całym świecie; 2. odpowiedzią na ten kryzys jest chrześcijańska wizja małżeństwa jako przymierza między mężczyzną i kobietą w komunii miłości, wierności i płodności. Zorganizowanie dyskusji wokół czegoś innego będzie lekceważeniem twardych faktów i jednocześnie wielkiej szansy.

Upadek kultury małżeństwa na całym świecie jest bezdyskusyjny. Coraz więcej małżeństw kończy się rozwodem mimo tego, że zwiększyła się liczba par po prostu ignorujących małżeństwo, współżyjących i płodzących dzieci poza nim. Próba oderwania słowa „małżeństwo” od jego prawdziwego znaczenia i realizacja tej redefinicji na drodze przymusu państwowego jest na Zachodzie bardzo zaawansowana. Mentalność antykoncepcyjna poważnie osłabiła kulturę małżeństwa, podobnie jak dobre w zamierzeniach, ale ostatecznie szkodliwe zabiegi w kierunku ułatwienia rozwodów.

Seksualność na Zachodzie to swego rodzaju „wolna” strefa, w której młodzi ludzie z trudem decydują się na relację na całe życie, wiążącą się z poświęceniem własnej „autonomii”. I podczas gdy chrześcijańskie rozumienie małżeństwa zaczyna zyskiwać akceptację w Afryce, gdyż wiąże się ono z doświadczeniem wyzwalającego wymiaru Ewangelii, europejscy teologowie z wymierających Kościołów lokalnych starają się pozbawić małżeństwo charakteru przymierza, redukując je do umowy.


Rzymie, mamy problem.

Papież Franciszek rozumie kryzys kultury małżeństwa w jego rozlicznych przejawach. Rozumie także, że rodzina, która bierze swój początek w małżeństwie, w świecie postmodernistycznym jest instytucją poddaną trudnym próbom. Dlatego też zwołał dwa synody na temat rodziny. I dlatego synod, przy pełnej świadomości powagi sytuacji, należy rozpocząć, realizować i zakończyć pozytywnym akcentem, oferując światu drogocenną perłę: chrześcijańskie zrozumienie i doświadczenie małżeństwa.

Innymi słowy, synodalna dyskusja powinna uwzględnić kryzys małżeństwa i rodziny, a następnie jako odpowiedź na ten kryzys zaakcentować rolę małżeństw chrześcijańskich żyjących wiernie i owocnie. Synod powinien zaczynać się od tego, co jest dobre, prawdziwe i piękne w chrześcijańskim małżeństwie i chrześcijańskim życiu rodzinnym. Powinien pokazać na żywych przykładach, jak ta prawda, dobro i piękno odpowiadają na najgłębsze tęsknoty ludzkiego serca za solidarnością, wiernością i płodną miłością.

To dość oczywiste, że Kościół stoi w obliczu prawdziwych wyzwań duszpasterskich, jeśli chodzi o rozbite małżeństwa i ich skutki. Ale zaczynanie dyskusji na temat małżeństwa i rodziny w XXI wieku właśnie od tego, to zaczynanie od niewłaściwej strony. Tylko wychodząc od prawdy o małżeństwie danej Kościołowi przez samego Pana, można wypracować pełne współczucia i realne rozwiązania tych problemów duszpasterskich.

Byłoby również dobrze, gdyby synod przemyślał jeszcze jedną dobrą nowinę: Kościół ma znacznie więcej narzędzi niż 40 lat temu do naprawienia zepsutej w XXI wieku kultury małżeństwa. Teologia ciała Jana Pawła II dała katolicyzmowi najatrakcyjniejszy na świecie opis seksualności i jej relacji do małżeństwa. Jest to szlachetna wizja ludzkiej miłości, znacznie bardziej pociągająca niż oferta magazynów „Playboy” czy „Cosmopolitan”, nie wspominając o nauczaniu dżihadystów na temat małżeństwa. Nauczanie Jana Pawła II żywo oddziałuje. Trudno dziś znaleźć uczelnię lub kampus uniwersytecki, w którym nie działałaby grupa poświęcona badaniu teologii ciała, często zorganizowana przez studentów we własnym zakresie.

Zatem przesłanie dla synodu brzmi: myślcie pozytywnie.

Tłumaczenie: Magdalena Drzymała
 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama