Nowy numer 48/2020 Archiwum

Niech Jezus prowadzi

Royal enfield i harley davidson posłużyły jako podstawa dla mensy ołtarzowej, na której odprawiono Mszę św. za motocyklistów oraz w intencji poszkodowanych w wypadkach motocyklowych.

Z okazji wspomnienia św. Krzysztofa, pasjonaci jednośladów spotkali się w amfiteatrze nad Wisłą. Mszy św. przewodniczył ks. Dariusz Skoczylas, diecezjalny duszpasterz motocyklistów, a homilię wygłosił ks. Tomasz Denicki, pochodzący z diecezji przemyskiej misjonarz w Boliwii.

– Nasze życie to droga, która ma wiele zakrętów, wiele przeciwności, ograniczeń, ale to wszystko jest dla naszego dobra, jeżeli chcemy dotrzeć do celu. I naprawdę warto czasami pojechać dłuższą czy gorszą drogą, aby dotrzeć do celu. Jeśli jedziesz z Panem Bogiem, w stanie łaski uświęcającej, to choćby była przed tobą najtrudniejsza droga, nic przed tobą nie będzie straszne. Te przeszkody i problemy w naszym życiu duchowym i rodzinnym możemy pokonać, jeżeli z nami będzie Bóg – mówił w kazaniu ks. Tomasz Denicki. O pomocy misjonarzom i potrzebie zakupu dla nich środków transportu, aby mogli głosić Ewangelię, mówił ks. Tomasz Grzyb z Kirche in Not. Motocykle poświęcił ks. Grzegorz Przybyłek, proboszcz parafii Trójcy Świętej w Wyszogrodzie. Szerokim echem wśród uczestników spotkania odbiła się również zbiórka pieniędzy na rehabilitację rannego niedawno w wypadku motocyklisty 41-letniego Konrada. Na ten cel zebrano 5220 zł. – To był cały dzień spotkań, promocji bezpiecznej jazdy, modlitwy i bluesowych koncertów, które były okazją do integracji środowiska motocyklistów z naszego regionu – powiedział ks. Dariusz Skoczylas. Więcej na: plock.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama