Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Grzech zapomnienia

W 74. rocznicę pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz w Oświęcimiu odbyły się uroczystości upamiętniające tę datę: 14 czerwca, dziś świętowaną jako Narodowy Dzień Pamięci.

W czerwcu 1940 roku hitlerowcy deportowali z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz 728 Polaków, przeważnie młodych ludzi zaangażowanych w konspirację niepodległościową, polskich żołnierzy schwytanych na próbie przedarcia się do Francji, katolickich duchownych. Spora grupa pochodziła też z Zakopanego, dlatego podczas rocznicowych uroczystości nie zabrakło delegacji z Podhala.

W obchodach zorganizowanych przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich wzięła udział grupka ocalałych z zagłady byłych więźniów. Byli w tym gronie Józef Paczyński i Jerzy Bogusz, którzy dotarli do obozu w tym pierwszym transporcie. Od niego historycy wyznaczają dziś początek funkcjonowania nazistowskiego obozu zagłady. Biskup Roman Pindel, który przewodniczył Eucharystii koncelebrowanej przez kapłanów dekanatu oświęcimskiego, przed wejściem do bloku 11 – nazywanego też Blokiem Śmierci – przyznał, że ta liturgia, sprawowana przez niego w tym miejscu po raz pierwszy w jego biskupiej posłudze, jest dla niego ważnym doświadczeniem. Jak dodał, ta modlitwa jest też okazją, by podziękować Bogu za składane w tym obozie przez więźniów świadectwa wiary. Po Eucharystii uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i znicze na dziedzińcu bloku 11, pod Ścianą Straceń. Tam były więzień Tadeusz Sobolewicz odczytał apel, by pamięć o KL Auschwitz, gdzie obok setek tysięcy Żydów osadzono około 150 tys. Polaków, z których połowa zginęła, na zawsze pozostała ważnym elementem polskiej tożsamości narodowej i przesłaniem pokoju dla całego świata. – Jestem byłą więźniarką Auschwitz-Birkenau. Trafiłam tu z mamą i młodszym bratem z pierwszym transportem ludności cywilnej wywożonej z Warszawy po powstaniu. Miałam 11 lat. Pamiętam strach, upodlenie, ból – mówi Zdzisława Włodarczyk z Chrzanowa. – Byłam z bratem w tej grupce dzieci, które zastali tu 27 stycznia 1945 r. żołnierze Armii Czerwonej. A dziś przyjechałam, żeby oddać hołd tym kolegom, którzy tu zginęli. Boli mnie, że nie mówi się o tym w szkołach. Nasza młodzież nie zna tej historii – dodaje ze łzami w oczach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama