Nowy numer 2/2021 Archiwum

Co mam robić? Tylko przebaczyć!

O przebaczeniu, które uzdrawia, przekleństwach, które rodzą choroby, i tańczących sparaliżowanych z o. Stanisławem Urbaniakiem, pallotynem z Rwandy rozmawia Marcin Jakimowicz.

Marcin Jakimowicz: „Mecz jest wygrany” – powtarzamy jak w mantrze. Ma Ojciec rzeczywiste poczucie zwycięstwa?

O. Stanisław Urbaniak: Mam. Zwycięstwo należy do Jezusa, nie trzeba mnie o tym przekonywać. Pan Bóg wygrywa. Jeśli będziemy grali w Jego drużynie, wygramy. Gdy będziemy grali sami, polegniemy.

Ile osób przyszło w tym roku na święto Bożego Miłosierdzia do Ruhango?

Osiemdziesiąt tysięcy katolików. Plus mnóstwo ludzi innych wyznań, nawet muzułmanów.

Też przychodzą?

Oczywiście. Kiedyś poszedłem sobie do naszego kościoła na całonocną adorację. Patrzę, siedzą dwie muzułmanki ubrane w te swoje czarne stroje. Siedziały przed Jezusem całą noc. Z Biblią, nie z Koranem. Widziałem, jak nisko ukłoniły się Jezusowi. Innym razem przyszła kobieta. Też muzułmanka. Również siedziała przed monstrancją całą noc. Szeptała: „Jezu, ludzie mi mówią, że Ty mnie znasz, ale ja nie znam Ciebie! Jeśli jesteś Bogiem, spraw, by mój mąż, który ma wiele żon, zostawił je wszystkie dla mnie, bo jestem jego pierwszą żoną. Spraw, by wrócił do naszej rodziny”. Rano pojechała do domu w Kigali, otwiera drzwi, patrzy, a mąż krząta się po domu i przygotowuje śniadanie dla dzieci. „Od dziś – oświadczył zdumionej kobiecie – będziemy zawsze razem. Odstawiłem inne żony”. Oboje zapisali się do katechumenatu i w Wielkanoc przyjęli chrzest.

Czy to, że ktoś źle mi życzy czy nawet wprost mnie przeklina, ma wpływ na moje życie? Co chwilę słyszę: „Wyrzeknij się słów, przekleństw, które spętały twoją historię”. Słowa mają moc?

Moc ma ten, którego wzywamy, wypowiadając słowa. Słowa: „Jezus”, „Bóg”, „Maryja” mają ogromną moc. Zły bardzo się ich boi, drży przed Niepokalanym Sercem Maryi. Widziałem to wiele razy. W chwilach pokus wzywajmy Niepokalanego Serca Maryi. Moc słowa działa też w drugą stronę: przekleństwa, które na kogoś rzucamy, mogą mieć wpływ na życie tej osoby.

Spotkał Ojciec ludzi, których dotknęły choroby, dlatego że ktoś im złorzeczył, przeklinał ich?

Tak, często…

Lekarze, słysząc takie opowieści, nie patrzą na Ojca jak na wariata?

Nie spotykałem się z lekarzami, którzy wyśmiewaliby tę rzeczywistość. Przeciwnie, odsyłają czasem chorych do Ruhango. Gdy duchowo zanurzamy te osoby w Krwi Chrystusa, zostają uzdrowione.

Miesiąc temu mój synek Nikodem wylał na siebie wrzątek. Mocno się poparzył. Trafił pod strumień zimnej wody, przez pół godziny zmienialiśmy mu zimne okłady. I wtedy zadzwonił telefon. Okazało się, że to… ojciec Stanisław Urbaniak z Rwandy. (śmiech) „Ale przecież to wszystko tylko po to, żebyś zobaczył, że demon nie jest w stanie zrobić ci żadnej krzywdy, bo jesteś ukryty w rękach Jezusa” – uspokoił mnie Ojciec. Po oparzeniu nie został najmniejszy ślad…

To prawda. Demon robi wszystko, żeby nas wystraszyć.

Nigdy nie przestraszył się Ojciec rykoszetu ciemnej strony mocy?

Nie. Jeszcze mocniej i intensywniej głoszę wówczas Jezusa. (śmiech) Zły duch chce za wszelką cenę zamknąć nam usta. Bardziej boję się ludzi niż złych duchów. (śmiech) Nie noszę w sobie lęku. Mogę złemu duchowi zakazać.

I słucha?

Musi! Gdy wezwę Niepokalanego Serca Maryi czy Ran Jezusa, zwiewa, gdzie pieprz rośnie. Krew Jezusa go pali, parzy, spala.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także