Nowy numer 3/2021 Archiwum

Najpiękniejszy symbol mundialu

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Brazylii spowodowały, że na ekranach telewizji wszystkich stacji pojawiło się mnóstwo migawek dotyczących Brazylii. Co charakterystyczne, w większości z nich symbolem Brazylii jest gigantyczna statua Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro.

Nawet logo wyszukiwarki Google wkoponowane w sylwetkę Rio de Janeiro w dniu otwarcia pokazywało statuę ze wzgórza Corcovado. Postać Jezusa z Rio ozdabia też specjalną mundialową stronę telewizji TVN 24. Ten zaskakujący triumf dzieła, jakie stworzyli brazylijscy katolicy w II i III dekadzie XX wieku, pokazuje, jak upór w demonstrowaniu swojej wiary i znajdowania dla niej wyrazistych symboli wpływa potem na wizerunek całego kraju. Kraju niezwykle żarliwie katolickiego, którego spora część elit przez cały XIX wiek i dużą część XX wieku walczyła z symbolami chrześcijaństwa i lansowała światopogląd racjonalistyczny i antyklerykalny.

Oświecona rewolucja
Brazylia zadeklarowała niepodległość od swojego kolonialnego dominium – Portugalii – w 1822 roku. W odróżnieniu od większości państw Ameryki Południowej Brazylijczycy wybrali jednak niepodległość nie w postaci republiki, lecz monarchii – cesarstwa Brazylii. Symbolem nowego niepodległego cesarstwa była zielona flaga z żółtym rombem, co było echem tendencji masońskich, w których figura rombu uważana jest za ideał doskonałości geometrycznej. Ale nowe państwo miało jednak silne przywiązanie do tradycji i w centrum herbu cesarstwa znajdował się krzyż jerozolimski – symbol, który widniał na żaglach portugalskich statków, które odkryły Brazylię na przełomie XV i XVI wieku. Kolejni cesarze Pedro I i Pedro II rządzili, utrzymując delikatną równowagę w raz utajonym, a raz jawnym konflikcie pomiędzy konserwatywnymi i katolickimi lafundystami a wielkomiejskimi elitami, które ulegały ideom wolnomyślicielskim i orientowały się na ideały republiki francuskiej. Nie było żadną tajemnicą, że Wielki Wschód Francji otoczył swoją opieką lożę Wielkiego Wschodu Brazylii.


W tej kruchej równowadze o wszystkim rozstrzygnąć mogła postawa armii, w której także ścierały się wpływy konserwatywne i wolnomyślicielsko-republikańskie. 15 listopada 1889 roku gen. Deodoro da Fonseca dokonał zamachu stanu i proklamował republikę. Symbolem fascynacji republikanizmem amerykańskim była pierwsza flaga republiki, która przypominała flagę USA, z kwadratem usianym gwiazdami symbolizującym prowincję Brazylii oraz zielono-żółtymi paskami. Jednak nawet najbardziej zapaleni republikanie uznali, że tak wyraziste kopiowanie amerykańskich wzorów jest dla Brazylii ośmieszające i flaga obowiązywała jedynie 4 dni. Jednak nie powrócono już do dawnego herbu brazylijskiego, czyli krzyża jerozolimskiego. Flaga Brazylii stała się syntezą dawnej flagi – zielonej z żółtym  rombem, ale poczesne miejsce zajął na niej wyraziście wolnomularski symbol – niebieska kula z gwiazdami – m.in. z krzyżem południa, przecięta białym pasem z napisem po portugalsku „Ordem e progresso”, czyli „Ład i postęp”. Układ gwiazd na globie odwzorowano według widoku nieba nad Rio de Janeiro w dniu ogłoszenia kraju republiką, czyli 15 listopada 1889 roku.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama