Nowy numer 3/2021 Archiwum

Polskie lotniska jak żebracy

Obecnie to nie linie lotnicze zabiegają o możliwość korzystania z portów, ale lotniska rywalizują o przewoźników - informuje "Gazeta Wyborcza".

"Kiedy upadły nierentowne linie, na rynku zostali najsilniejsi, którzy dyktują lotniskom warunki" - przyznaje Jan Pamuła, prezes Kraków Airport.

Czy najmniejsze porty, które powstały dla zaspokojenia ambicji samorządowców, będą zawsze uzależnione od ich dotacji? "Istnieje takie ryzyko" - przyznaje prezes Pamuła, dodając, że lotnisko regionalne powinno obsługiwać przynajmniej milion pasażerów rocznie, by nie przynosiło strat.

Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego ten warunek spełniło w 2013 r. tylko pięć portów regionalnych: Kraków, Gdańsk, Katowice, Wrocław oraz Poznań.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama