GN 19/2022 Archiwum

Żaden cud!

Kilku uzdrowionych to żaden cud? Moi znajomi powiedzieliby inaczej.

I powątpiewali o Nim. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. (Mk 6, 5)

Kilku uzdrowionych to żaden cud? Przecież to średnia statystyka Mszy z modlitwą o uzdrowienie nad Wisłą. Wyobrażam sobie, co działoby się w naszej wspólnotce, gdyby na naszych oczach Bóg uzdrowił kilka osób przeczołganych przez chemię czy zdruzgotanych diagnozami lekarskimi. Dlaczego więc ewangelista zaznacza, że Jezus nie mógł uczynić w Nazarecie ŻADNEGO cudu? Czyżby uzdrowienie kilku chorych nie było cudem?

A może nasze modlitwy (nawet te, w czasie których ku uciesze ciekawskiej gawiedzi kilka osób zostaje uzdrowionych) nie przynoszą owocu, a Jezus dziwi się naszemu niedowiarstwu i temu, że wciąż budujemy na sobie, nie na Skale?

Ileż razy czytałem na różnych katolickich portalach współczesną historyjkę jakiegoś publicznego grzesznika z nieodłącznym dopiskiem: „Widocznie za mało się za niego modlimy”. Pachnie pychą. Wiarą w to, że jeśli napnę cherlawe muskuły i będę intensywnie modlił się za kogoś, nastąpi w nim rychła zmiana i wybierze dobrą stronę mocy. Skąd ta pewność? Mamy się modlić, to jasne, ale pozostawiając Bogu absolutną możliwość decyzji. Nie my rozdajemy karty. Przerobiłem to w ubiegłym tygodniu na własnej skórze. Wiem, co znaczy ożywienie suchych kości i wskrzeszenie trupa.

Dlaczego nie dowierzamy Jezusowi i jesteśmy zamknięci na Jego moc? Bo zamknęliśmy Go w pudełku naszych doświadczeń. Wiemy, jaki jest. Oswoiliśmy Go. Przed tygodniem przyszedł w jakiś konkretny sposób? Dlaczego i tym razem miałby nie wejść tą samą drogą? Na wszelki wypadek pozostawmy lekko uchylony lufcik.

Duch jest jak wiatr. Jego cechą jest nieprzewidywalność. Przyjdzie jak chce. I kiedy chce. „Kadosh” oznacza nie tylko „Święty” ale i „inny”. „Inny, Inny, Inny” – wołają Serafiny.

Jezu, znam Cię... nic o Tobie nie wiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się