Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Franciszek miał powody, by być surowy

- Jeśli Franciszek był wobec nas surowy, miał ku temu powody - powiedziała przewodnicząca Izby Deputowanych włoskiego parlamentu Laura Boldrini, nawiązując do papieskiego kazania podczas Mszy św., którą odprawił w ubiegły czwartek w bazylice watykańskiej dla blisko pół tysiąca włoskich parlamentarzystów.

- Niektórym się to nie podobało - dodała pani Boldrini - według mnie tak należało mówić. Ja odebrałam te słowa jako zachętę do tego, by nie zgubić drogi i pozostać na służbie innym.

Podczas Mszy św., w której uczestniczyło 493 włoskich parlamentarzystów, papież Franciszek powiedział, że klasa polityczna w czasach Jezusa oddaliła się od ludu, opuściła go, podążając za własną ideologią i popadając w korupcję. Wskazał, że partyjne interesy i walki wewnętrzne wśród rządzących sprawiły, że gdy pojawił się Mesjasz, nie rozpoznali Go, a nawet oskarżyli o uzdrawianie w imię szatana. Serca tej grupy ludzi z czasem tak się zatwardziły, że nie byli oni w stanie słuchać słowa Bożego. Z grzeszników, stali się zdeprawowanymi, skupionymi na swoich sprawach. Stawiali opór zbawieniu i w ten sposób przeszli „od teologii wiary do teologii obowiązku”. Odrzucili miłość Pana, przez co odeszli od „dialektyki wolności, którą dawał Pan” do „logiki konieczności, w której nie ma dla Niego miejsca”, szukając swego usprawiedliwienia w tym, co robią. Stali się ludźmi „dobrych manier, ale złych postaw”. Jezus nazywa ich „grobami pobielanymi” - przypomniał Franciszek.

Podkreślił, że Wielki Post przypomina o tym, iż Bóg wszystkich kocha i powinniśmy starać się na Niego otwierać. - Dobrze nam wszystkim zrobi, gdy będziemy myśleć o tym zaproszeniu Pana do miłości, do tej dialektyki wolności, w której jest miłość, i pytać siebie: czy jestem na tej drodze? A może grozi mi niebezpieczeństwo samousprawiedliwania się i pójścia inną drogą? - pytał papież.

- Prośmy Boga, by dał nam łaskę podążania zawsze drogą zbawienia, otwierania się na zbawienie, które pochodzi jedynie od Boga, z wiary, a nie na to, co proponowali owi „nauczyciele obowiązku”, którzy stracili wiarę i kierowali ludem z tą teologią pastoralną obowiązku - zakończył Franciszek.

« 1 »

Zobacz także

  • Maluczki
    01.04.2014 09:38
    Jasne że miał powody!
    Moim zdaniem miał bardziej wygarnąć, ale dzięki i za to.
    doceń 0
  • opinia
    01.04.2014 11:07
    W tym samym czasie uniżał się przed Obamą.
    No,. ale Obama ma kasę...
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama