Nowy numer 49/2020 Archiwum

Prawo do
 niezabijania

O tym, dlaczego zdecydowała się publicznie odmówić uczestnictwa w aborcjach w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia, z położną Agatą Rejman 
rozmawia
 Mariusz Majewski

Co Pani wówczas czuła?


Sumienie nie dawało mi spokoju. Nikt nie chciał z nami rozmawiać. Nie mogłam się skupić na niczym. Poszłam do lekarza i dał mi zwolnienie. Potrzebowałam pomocy. Przede wszystkim duchowej. Poszłam do spowiedzi. Ksiądz dał mi rozgrzeszenie. Rozmawialiśmy. Powiedział mi, że teraz już mamy jasną sytuację i wiemy, co się odbywa w szpitalu. I jeśli dalej będę w tym dobrowolnie uczestniczyć, to sprawa nie będzie już taka prosta. Nie mogłam spać w nocy, miałam koszmary. Chodziłam podenerwowana. Korzystam też z pomocy psychologa. 


Dlaczego zdecydowała się Pani ujawnić i publicznie o tym opowiedzieć?


Duża w tym zasługa mojego męża. Bez niego pewnie załamałabym się. Przed konferencją z senatorem Jaworskim zwątpiłam. Chciałam się wycofać. Mąż dodał mi otuchy. Pokazał stronę Stopaborcji.pl. Wątpliwości ustąpiły, gdy obejrzałam sejmowe wystąpienie Kai Godek w debacie przed głosowaniem o zakazie aborcji eugenicznej. Zrozumiałam, że nie mogę się poddać. Skoro nikt w szpitalu nie chciał z nami rozmawiać, szukałyśmy pomocy na zewnątrz. Dotarła również do nas wiadomość, że ma być stworzona lista położnych i pielęgniarek, które „nie nadają się do pracy”. W rozmowach krążyła taka informacja. Jak o tym usłyszałam, to nie wytrzymałam. Poprosiłam o pomoc senatora Kazimierza Jaworskiego. 


O powrocie do pracy na razie Pani nie myśli?


Na razie w ogóle nie czuję się na siłach. Ciarki przechodzą mnie na samą myśl, że jeszcze raz mogę znaleźć się w takich sytuacjach, jakie przeżywałam. Dobrze, że mam oparcie w rodzinie. Mam sygnały wsparcia także ze strony moich znajomych, również koleżanek pielęgniarek, które są ze mną i dziękują za postawę, bo czują podobnie jak ja.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama