Nowy numer 33/2019 Archiwum

Niski i dobrowolny podatek

Drugi tydzień z rzędu zaczynam od zdziwienia. Ostatnio dziwiłem się temu, że mózgi mężczyzny i kobiety wyraźnie się różnią. Tym razem moje zdziwienie bierze się stąd, że tylu katolików praktykuje dziesięcinę.

Marcin Jakimowicz w ciągu godziny znalazł kilkadziesiąt osób, które na potrzeby Kościoła i ewangelizacji oddają co miesiąc dziesiątą część swoich zarobków (więcej na ss. 18–21). Okazuje się, że budząca często fatalne skojarzenia instytucja dziesięciny ma się dobrze. A przypuszczam, że ma świetlaną przyszłość. Podatku chyba nikt nie chce płacić, natomiast dziesięcina znajduje zwolenników. Dlaczego? Bo podatki są obowiązkowe i wysokie, a dziesięcina jest dobrowolna i niższa. No i jeszcze wypływa z głęboko religijnego motywu. Jest wyrazem czci oddawanej Bogu. Jeżeli chodzi o wysokość danin, to przypomnijmy, że poza małymi wyjątkami każdy zakup obciążony jest 23-procentowym podatkiem VAT. Na przykład SMS kosztuje 1 zł plus 23  gr VAT-u. To ponad dwa razy więcej niż dziesięcina. A poza tym, nie ma zmiłuj – czy nas stać, czy nie, VAT zapłacić trzeba. Z kolei podatek VAT jest śmiesznie niski wobec obciążenia nakładanego na pracę. Jakby praca była wyszukanym towarem luksusowym, który musi być obłożony zbójeckim haraczem. A tak się dzieje. Do każdej zarobionej złotówki trzeba doliczyć najmniej pół kolejnej. Praca opodatkowana jest zatem – by użyć neologizmu – pięćdziesięciną. Gdzie tam dziesięcinie do pięćdziesięciny. A poza tym – ta pierwsza jest dobrowolna. Nie muszę płacić. Jeżeli to robię, to dlatego, że chcę. Poza dobrowolnością i niską stawką dziesięcina ma jeszcze inne zalety. Jak przekonują „płatnicy” tego „podatku”, wraz z oddawaniem dziesiątej części swoich zarobków pieniędzy im przybywa. Innymi słowy, jest dobrą inwestycją. A po drugie, mają tę przyjemność, że zamiast zastanawiać się, skąd wytrzasnąć pieniądze, główkują raczej, na co je wydać. Doświadczenie obce milionom Polaków. Mimo łatwości dotarcia do osób praktykujących dziesięcinę zdaję sobie sprawę z tego, że stanowią one niewielką część polskiego Kościoła. Niewielką, ale niezwykle istotną. Dziesięcina nie jest bowiem fanaberią. Na taki krok jest w stanie zdecydować się tylko ten, dla kogo Opatrzność nie jest pustym słowem, ale realnym zabezpieczeniem życia. Zdecydowanie pewniejszym niż ZUS i OFE. Wiele razy zastanawialiśmy się w redakcji, czy Kościół w Polsce jest silny. Stawiam tezę, że skoro są w nim ludzie, którzy dobrowolnie dla ewangelizacji rezygnują ze sporej części swojego zarobku, to musi być mocny. I na koniec jeszcze jedno. Kto ma wątpliwości, czy gender istnieje, czy też nie – jak swego czasu próbowała przekonywać pani minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz – oraz jakie ma oblicze, niech sięgnie do tekstu „U źródeł gender” (ss. 40–41). Na zachętę jeden cytat z Margaret Sanger: „Kobieta jest upośledzona przez to, że jest żoną i matką. Trzeba uwolnić kobietę od tego haraczu, od tej pańszczyzny, jaką jest ciąża, rodzenie dzieci, zajmowanie się dziećmi”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Maluczki
    02.02.2014 17:23
    Co to znaczy że ta dziesięcina jest ofiarowana Bogu?
    Moim zdaniem, jeżeli te pieniądze są ofiarowane Bogu, to powinne być wydawane jedynie na sprawy związane ze służbą Bogu, a w wieli przypadkach tak nie jest.
    Nie wiem, choć nie powinno to być tajemnicą, z czego jest finansowany niniejszy portal, ale podejrzewam że także z ofiar dawanych na Kościół. W związku z tym na tym portalu nie powinno być żadnych ogarków dla diabła. Niestety często zdarza się, że publikowane są jawnie prowokacyjne teksty antykatolickie i obrażające Boga. Natomiast wycinane są teksty merytoryczne, ale niezgodne z poprawnością gościową, czy osobistą, w czym przoduje pan Teister.
    Takie postępowanie jest zamykaniem się na prawdę, a dodatkowo jest to okazywanie wzgardy dla piszącego.
    Jeżeli gościowy portal ma być tylko dla katolików otwartych, fanów gazeto wyborczanych i palikocich, to proszę bardzo, ale proszę to jasno wyrazić i nie mówić że dziesięcina idzie tylko na sprawy Boże.
    doceń 0
  • paweł
    03.02.2014 08:11
    Czyżby nasz kościół przeżywał problemy finansowe, bo przecież nie Bóg?
    Poprzez dziesięcinę nie poprawimy słabej jakości naszej wiary, może co niektórzy uciszą sumienie.
  • paweł
    04.02.2014 09:18
    Dlaczego w obronie idei łatwiej przychodzi nam oceniać i atakować innych niż jej bronić merytorycznie? Czy człowiek ma prawo do używania własnego rozumu - czy inne poglądy są oznaką braku "światła Ducha Świętego"?
    "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"
  • paweł
    05.02.2014 09:19
    Re: Maluczki
    Bez używania rozumu nie można być człowiekiem - dotyczy to chrześcijan, muzułmanów, ateistów, materialistów itd.
    Moją ideą jest być dobrym człowiekiem, a wiara i nauka Chrystusa wytycza mi drogę do tego.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji