Nowy numer 25/2021 Archiwum

Rotunda św. Mikołaja znów ożyła

W średniowiecznej rotundzie tylko raz w roku jest odprawiana Msza Święta.

W Rotundzie pw. św. Mikołaja, romańskiej kaplicy na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie, odprawiona została 6 grudnia uroczysta Msza roratnia. W tym najstarszym i najcenniejszym zabytku na Ziemi Cieszyńskiej liturgia celebrowana jest tylko raz w roku – w dniu wspomnienia patrona dzieci i ubogich, a także patrona tej unikatowej budowli.

Piątkowej koncelebrowanej Mszy przewodniczył ks. prałat Henryk Satława. Proboszcz parafii św. Marii Magdaleny przypomniał, że św. Mikołaj wzywa wszystkich do praktykowania miłości. „Święty wzywa nas do dzielenia się z innymi, do dawania, wzywa do zerwania z bierną postawą brania, która jest przeciwieństwem dawania” – mówił kaznodzieja.

Po nabożeństwie, podczas którego romańską kaplicę, mieszczącą nie więcej niż 100 osób, rozświetlały roratnie lampiony, dzieci spotkały się ze św. Mikołajem, rozdającym słodycze.

Cieszyńska Rotunda przez szereg stuleci była kaplicą zamkową pod wezwaniem św. Mikołaja. Zbudowano ją z kamienia łupanego i ciosów wapiennych. Do nawy na planie koła przystaje od wschodu, oddzielona od niej trzema schodkami półkolista absyda. Średnica nawy mierzy 6,4 m, wysokość od podstawy sklepienia 11,3 m.

Początkowo rotunda spełniała funkcję ośrodka administracji kościelnej cieszyńskiej kasztelanii oraz była kościołem parafialnym. Według jednej z hipotez rotunda użytkowana była także jako kaplica grodowa, a przy niej znajdował się najstarszy cmentarz parafialny Cieszyna, gdzie chowano naczelników kasztelanii i członków ich rodzin oraz rycerzy.

Rotundę przebudowano w XIV wieku. Podwyższono wówczas poziom wnętrza i położono posadzkę. W czasie pożaru w 1484 roku budowla uległa zniszczeniu. Konstrukcja została gruntownie przebudowana w 1839 roku. Prace konserwatorskie ukończone w 1955 roku przywróciły budowli jej pierwotną postać i odsłoniły dawny poziom ulicy.

Od 1995 r. wizerunek cieszyńskiej Rotundy jest na rewersie banknotu dwudziestozłotowego z Bolesławem Chrobrym.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama