Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dzieci pańszczyźniane


Dzisiaj mam apel do rodziców, by się obudzili.


I zaczęli odważnie korzystać z tylko im przysługującego prawa do wychowania własnych dzieci. Jeżeli tego nie zrobią, ani się obejrzą, a wysłany do przedszkola syn wróci do domu w spódniczce. Tak, przerysowuję, ale tylko trochę. Niektóre przedszkola już rozpoczęły tzw. program równościowy oparty na przesłankach ideologii gender. W ramach tego programu chłopcy są zachęcani do wkładania sukienek. Bo przecież płeć nie może ich ograniczać. Tu i ówdzie zdecydowany sprzeciw rodziców powstrzymał to szaleństwo. Niestety, z naszych obserwacji wynika, że aktywnych i odważnych rodziców nie było zbyt wielu. Niektórzy, jak się wydaje, zafascynowali się nowością i uznali ją za pożyteczną dla swoich pociech. Pozostali nie znali swojego prawa mówiącego o tym, że w szkole czy przedszkolu dzieci mogą być uczone tylko systemu wartości akceptowanego przez rodziców. Żadne pieczątki i podpisy wszystkich świętych ministerialnych czy unijnych, gdyby takie rzeczywiście były, nic nie znaczą wobec woli rodziców.


Dopóki gra toczyła się o kolor ścian w klasie, rodzice mogli sobie pozwolić na brak zainteresowania funkcjonowaniem szkoły. Ale ten czas niestety w wielu miejscach już się skończył. Gra toczy się teraz o wartości fundamentalne. A instytucje państwowe zachowują się jak feudałowie, którzy przypisywali chłopów do ziemi. I nie ma w tym porównaniu specjalnej przesady. Gdyby rodzice mieli większą od państwa władzę nad swoimi dziećmi, to posyłaliby je do szkoły w wieku przez siebie wybranym. A wiadomo, że już niedługo nie będą mieli takiego wyboru, co dobitnie pokazało odrzucenie miliona głosów domagających się referendum w sprawie sześciolatków. Ja tam na psychologii rozwojowej się nie znam i nie wiem, kiedy dziecko powinno trafić do szkoły. Wiem natomiast, że o tym powinni decydować tylko rodzice. I nikt inny. Jest to fundamentalne i konstytucyjne prawo. Niestety w sposób bezczelny łamane. Przypisani do ziemi chłopi pańszczyźniani budzą litość. Mało kto żałuje rodziców, że ich podstawowe prawo zostało ograniczone.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • gut
    28.11.2013 15:22

    Ale extra okładka nowego GN. Interesujący tekścik ksiądz napisał. :)

  • echo
    29.11.2013 15:20
    @Maluczki, skończ z tymi bzdurami i słownictwem, bo odnoszę wrażenie, że jestem w maglu, a nie na forum, gdzie rozmawia się rzeczowo.
    Masz pretensje do wszystkich, nazywając ich materialistami, sam nie wiesz co to oznacza. Czy ks. Marka też do nich zaliczysz? Nie zrozumiałeś o czym Naczelny pisze, piszesz o czymś innym zupełnie.
    A pisze Redaktor, w ramach walki z gender w/g wytycznych episkopatu polskiego, to taka nowa forma walki, z racji braku argumentów w sprawie in vitro, pedofilii w Kościele, że "ideologia gender" jest pańszczyzna dla uczniów.
    Niezła parabola umysłowa, nie wiem tylko czy śmiać się czy płakać.
    Bo jeśli ks. Marek pisze o konstytucyjnym prawie rodziców do decydowania, kiedy ich pociechy mają iść do szkoły, to rozumiem, że mogą nie tylko w wieku 7 lat, ale znacznie później. Przypominam więc, że w ramach Konstytucji Państwo, czyli rząd przez uchwały sejmowe podejmuje decyzje w sprawach szkolnictwa.
    Jeśli na świecie są państwa, które organizują naukę w wieku 6 lat od dawna, i jest sprawdzone, że umysł dziecka jest w stanie chłonąć wiedzę na jego poziomie poznania, to po co bić pianę? Pamiętam, że w PRL był okres rozpoczęcia nauki w wieku 8 lat, warto o tym wiedzieć, ten wiek jest zdecydowanie późny, bowiem im starsze dziecko tym przyjmowanie wiedzy późniejsze.
    Ważna jest kwestia, że dziś mamy erę komputerów i siłą rzeczy, dzieciaki b. wcześnie zapoznają się z wiedzą, no takie mamy czasy.
    Śmieszy mnie argumentacja, że dziecko (chłopiec) przyjdzie do domu w sukience. Pamiętam sam, że w przedszkolu część z nas przebierała się w sukienki w ramnach różnych zabaw, i jakoś psychika nasza nie była spaczona. JESTEŚMY NORMALNI!
    Byłoby dobrze ks. Marku zapoznać się czym jest gender dokładnie, a nie powtarzać gotowych opracowań z góry i powtarzać ich.
    Testem na miano inteligentnego człowieka jest niezależność myślenia i szukania z różnych źródeł na dany temat.
    doceń 1
  • Karen
    29.11.2013 18:37
    UWAGA: Główny grzech społeczeństwa to LENISTWO W ZDOBYWANIU WIEDZY W TYM TEMACIE! I dlatego mamy niedoinformowanie społeczeństwa w zakresie gender! Mało jest osób nawet pobieżnie wiedzących o co chodzi. Ja to zbadałam w swoim środowisku! O GRNDER należy mówić na katechezach i na homiliach. Po prostu mówić, że to nie żarty ale rzeczywistość. Mówić prosto, by wszyscy zrozumieli i podać przykłady o tym co już się dzieje nie tylko we Francji- rodzic A i B, czy w Niemczech- uchwalenie 3 płci- X ale i w polskich przedszkolach- Rybnik i nie tylko!
  • Beata
    29.11.2013 19:17
    Bolesną prawdę Ksiądz napisał, ale jak stoję pod szkołą czekając na moją córkę i przysłuchuję się rozmowom innych rodziców ,to mi ręce opadają. Więcej emocji wzbudza zadana przez katechetkę praca plastyczna ( ozdoba świąteczna na szkolny kiermasz) niż krzywe treści wtłaczane naszym dzieciom do głowy. Jeśli się czepiają i pyskują , to zazwyczaj na zbyt dużą ilość zadań i obowiązków "a do tego jeszcze ten sprawdzian z religii..."
    Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale rodzice coraz bardziej zdają się być "zaprogramowani" i zmanipulowani medialną propaganda. A co z samodzielnym myśleniem???
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji