Nowy numer 25/2021 Archiwum

Magowie absurdu

Wszyscy są nawiedzeni, tylko, niestety, nie wszyscy przez Boga.

Parę lat temu, na potrzeby artykułu, rozmawiałem z doświadczonym egzorcystą. Zapytałem go, dlaczego, choć przybywa egzorcystów, wzrasta też liczba ich „klientów”.

– Kiedyś bioenergoterapia i okultyzm to był margines. Teraz to jest jądro życia społecznego. Kanały tematyczne w telewizji, magazyny poświęcone wróżbiarstwu, tarociści jako autorytety – odpowiedział. A po chwili milczenia dodał: – Jeszcze 10 lat temu bym w to nie uwierzył.

Zapadło mi w pamięć to ostatnie zdanie. Faktycznie: byliśmy przyzwyczajeni do czegoś innego. Chyba nie przypuszczaliśmy, że nadprzyrodzoność tak bardzo wiąże się z doczesnością. Czy to tylko ja, czytając lata temu w Ewangelii, że Jezus wyrzucał złe duchy, myślałem, że uzdrawiał chorych psychicznie? No bo jak to tak, żeby jakaś inteligencja zniewalała człowieka? To nienaukowe – myślałem, a przez naukowość rozumiałem wykluczenie czegokolwiek, czego nie umiemy wytłumaczyć. Podobało mi się wtedy wytłumaczenie w katolickiej powieści cudu rozmnożenia chleba. Otóż Pan Jezus tak przemówił do serc słuchaczy, że każdy otworzył swoją torbę i podzielił się tym, co miał – i „cud” gotowy.

O właśnie – to jest ten „racjonalizm”, który w istocie oznacza niewiarę w to, że Bóg działa realnie i konkretnie, i że nie ma takiej rzeczy, której nie należałoby robić z Nim i w Nim. Płaski, prymitywny „racjonalizm”, ślepy na to, czego nie widzą oczy ciała. Jego wyznawcy z szyderczymi uśmieszkami na prawo i lewo okazują sceptycyzm. Bo oni nie są „nawiedzeni”. Nawiedzeni są ci, co każdą sprawę odnoszą do Ewangelii. Ci, którzy – cha, cha, cha – nawet wróbla, co przysiadł na parapecie, interpretują jako znak Boga. Nawiedzeni są ci, co mówią „grzech” i „diabeł”, a przecież wiadomo, że jedyne grzechy, jakie może człowiek popełnić, to homofobia, transfobia i genderofobia. Jest testosteron i trzeba się z tym pogodzić, a nie straszyć kusicielem. Łatwo kupić taką retorykę – i człowiek, żeby uniknąć łatki nawiedzonego, udaje „racjonalistę”, czyli takiego, co nie wierzy w realność działania Boga z mocą tu i teraz.

Paradoks polega na tym, że kto nie uznaje Boga w swoim życiu, nie jest żadnym racjonalistą, lecz ślepcem. To nieracjonalne wierzyć w taki absurd, że wszystko wzięło się z przypadku i działa nie wiadomo na jakiej zasadzie. To absurd wierzyć, że człowiek, tak obdarzony pragnieniem szczęścia, jest skazany na ostateczne i nieodwołalne podeptanie tego pragnienia przez śmierć. To absurd wierzyć, że nic nami nie kieruje, tylko my sami. To nawet niemożliwe. I dlatego „racjonaliści” to zazwyczaj ludzie zabobonni, zaangażowani w okultyzm i inne oszustwa Złego. W którego, oczywiście, nie wierzą.

Stary diabeł w powieści C.S. Lewisa wyraził nadzieję, że uda się piekłu wyprodukować „arcydzieło” w postaci „Materialistycznego Maga, człowieka, który nie spożytkowuje, lecz prawdziwie czci to, co nazywa mgliście »Siłami Natury«, zaprzeczając jednocześnie istnieniu »duchów«”.

Zdaje się, że materialistyczni magowie już się po świecie rozleźli.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także