Nowy numer 50/2018 Archiwum

Mówią kamienie

Wszystkich Świętych. Ks. Wojciech Sapecki kochał zwierzęta. Kiedy umarł w 1923 r., ulubiony pies ciągle siedział na jego grobie. Od nikogo nie przyjmował jedzenia i zdechł z głodu.

Kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś, że gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie. Kamienie opowiadają także historie życia ludzi spoczywających od początku XIX w. na cmentarzu parafialnym w Racławicach. Znajduje się on przy ruchliwej drodze z Sandomierza do Przemyśla.

Uśpione pokolenia

Jest jedną z najstarszych nekropolii regionu. Na powierzchni około 2,2 ha rozmieszczonych jest ponad 80 zabytkowych nagrobków z XIX i początku XX wieku; najstarszy zidentyfikowany, w kształcie doryckiej kolumny, to miejsce pochówku Jana Piotrowskiego, zmarłego w 1834 r. Cmentarz jest nadal czynny. Obecnie chowani są tutaj mieszkańcy dwóch parafii: Racławic i Podwoliny. Pod koniec ubiegłego roku Podkarpackie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Życie z pasją”, które założyła Bronisława Barć, była burmistrz Niska, przystąpiło do konkursu „Patriotyzm jutra”, który ogłosiło Muzeum Historii Polskiej. Jego efektem był przyznany mu grant, który, wsparty finansowym zastrzykiem z gminy Nisko, pozwolił na wydanie książki „Przeszli przez tę ziemię, czyniąc dobro” traktującej o racławickim cmentarzu. – W czasie prac nad tą publikacją towarzyszyła nam świadomość, że tyle pokoleń spoczywa na racławickiej nekropolii i w zdecydowanej większości nic o tych ludziach nie wiemy – tłumaczy prezes stowarzyszenia Bronisława Barć. – Na racławickim cmentarzu spoczywa wiele zasłużonych dla regionu osób. Pochowani są tutaj zarówno ci, którzy krzewili wiarę i patriotyzm, bohaterowie wojen i okresów zniewolenia Polski, jak i ci, którzy służyli bezinteresowną pomocą lub społeczną pracą dla wspólnego dobra – dodaje Mariusz Kowalik, regionalista.

Zwykli niezwykli

Jedną z takich osób był z pewnością Jan Gisges-Gawroński, uczestnik powstania styczniowego. Po powrocie z zesłania na Sybir pracował jako sekretarz Rady Powiatowej w Nisku. Był dziadkiem pisarza Jana Marii Gisgesa, autora trylogii „Lasowiacy”. Z kolei Stanisław Bresiewicz osiedlił się w Nisku w 1892 r. Był lekarzem i do tego wszechstronnie utalentowanym: malował, rzeźbił i grał na okarynie. Zmarł 9 lat po przeprowadzce, podczas epidemii tyfusu plamistego, gdy pomagał innym. Paweł Szoja miał zaledwie 24 lata, kiedy zmarł. W 1914 r. jako student na ochotnika wstąpił do Legionów Polskich. Był trzykrotnie ranny i trafił do szpitala. Zmarł tam na cholerę. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari. Ksiądz Wojciech Sapecki objął probostwo w Racławicach w 1905 r. Posługiwał w trudnym okresie I wojny światowej. Rosjanie spalili XVIII-wieczny kościół, nabożeństwa odbywały się w tymczasowej drewnianej kaplicy. Ks. Sapecki angażował się także w życie społeczne, będąc prezesem niżańskiego oddziału Towarzystwa Kółek Rolniczych we Lwowie. Wojciech Marchut był ojcem jedenaściorga dzieci. Obowiązki rodzicielskie nie przeszkodziły mu zostać posłem na Sejm Ustawodawczy II Rzeczypospolitej. Pisał też artykuły do ilustrowanego tygodnika „Przyjaciel Ludu”. Janina Korecka, magister farmacji, w 1939 r. nie porzuciła apteki – pomagała potrzebującym. Później także Żydom. Jej apteka służyła jako miejsce rozprowadzania tajnej prasy. Angażowała się w antyhitlerowską działalność. W 1944 r. bezinteresownie przekazała apteczkę z lekami dla powstałego Gimnazjum i Liceum w Nisku. Do uratowania Żydówki (Judyty Eisenberg) przyczynił się również kolejny proboszcz racławickiej parafii, ks. Franciszek Zmarzły. Sfałszował dla niej metrykę chrztu, dzięki czemu uzyskała okupacyjny dowód tożsamości.

Pisząc artykuł, korzystałem z książki „Przeszli przez tę ziemię, czyniąc dobro”. W tej samej publikacji można znaleźć wiele innych ciekawych historii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy