Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pieskie życie

W ciągu roku uratowali ponad 200 zwierząt. Zaopiekowali się wszystkimi bezdomnymi psami i kotami w Tarnobrzegu.

Urząd Miasta w Tarnobrzegu wyłączył ogrzewanie i zalecił Tarnobrzeskiemu Stowarzyszeniu Przyjaciół Zwierząt „Ogród św. Franciszka” w Tarnobrzegu, które prowadzi przytulisko dla psów i kotów, wyprowadzkę z budynku przy ul. św. Barbary. Budynek, jak twierdzą urzędnicy, powołując się na opinie biegłych, stanowi zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia przybywających tam ludzi i zwierząt.

Prezydent Tarnobrzega zaproponował stowarzyszeniu przeprowadzkę do dawnego folwarku na os. Zakrzów. – Nie jesteśmy bez serca. Wręcz przeciwnie, doceniamy pracę stowarzyszenia. Cieszymy się, że tak dużo młodych wolontariuszy jest zaangażowanych w pomoc bezpańskim zwierzętom. Problem tylko w tym, że budynek, w którym mieści się przytulisko, został wyłączony z eksploatacji. Bo jest to już ruina. Do użytkowania nie dopuścili go także strażacy. Budynek nadaje się do generalnego remontu lub rozbiórki. Został więc wystawiony na sprzedaż. Dodam jeszcze, że nigdy nie było zgody miasta na utworzenie w tym budynku przytuliska, jedynie na przechowywanie karmy. I prezes stowarzyszenia o tym wiedział – powiedział dyrektor kancelarii prezydenta Tarnobrzega Wojciech Malicki. Dyrektor Malicki dodał także, że miasto, doceniając służebną role stowarzyszenia, wspomaga je. W tym rok na przykład „Ogród św. Franciszka” otrzymał 175 kg karmy. Miasta zapłaciło również 19 tys. zł za usługi weterynaryjne świadczone na rzecz zwierząt, którymi stowarzyszenie się opiekuje. – Denerwuje mnie, jeżeli ktoś mówi, że miasto finansuje stowarzyszenie. To nie jest tak. My robimy coś wspólnie. Miasto nie jest w stanie samo zaopiekować się tak dużą liczbą zwierząt lub zorganizować ich adopcje. Doceniam jednak dobra wolę miasta. Jest to pierwszy zarząd, który cokolwiek w tej sprawie robi – podkreśla prezes stowarzyszenia Mariusz Mazur. Uważa też, że nowe lokum na os. Zakrzów nie pomieści już więcej psów. Obecnie przetrzymywanych jest tam 15 większych osobników. Na więcej nie zgadza się rada osiedla. Prosi więc o wskazanie innego, dogodniejszego miejsca. Miłośnicy czworonogów zebrali już prawie 4 tys. podpisów pod petycją do prezydenta i Rady Miejskiej o podjęcie konkretnej decyzji. Czas nagli, bo zima blisko.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama