Nowy numer 43/2020 Archiwum

Generał i Ludka

Na krakowskim cmentarzu Rakowickim jest wiele powstańczych mogił. Bohaterowie umierali pod Wawelem od ran odniesionych na polach bitew lub wiele lat po powstaniu styczniowym, jako pensjonariusze Przytuliska Weteranów, artyści, profesorowie i urzędnicy.

Niedaleko kaplicy cmentarnej jest kwatera grobów powstańczych, zwana Polonią. –W zbiorowej mogile, na której stoi marmurowy obelisk z używaną podczas powstania styczniowego tarczą z herbami Polski, Litwy i Rusi, pochowano ponad 30 powstańców, zmarłych w Krakowie w 1863 r. od ran odniesionych m.in. w bitwach pod Miechowem, Pieskową Skałą, Skałą oraz Igołomią. Idąc w dniach Wszystkich Świętych i Zadusznym na groby bliskich, warto zajrzeć i tu, pomodlić się, zapalić znicz pamięci tym, którzy 150 lat temu walczyli za ojczyznę – mówi historyk Jarosław Szarek.

Pod Wawelem znalazła się z czasem liczna grupa byłych powstańców. Mieszkali m.in. w Przytulisku Weteranów przy ul. Biskupiej 18. – Ci z powstańców, którzy dożyli odzyskania niepodległości, byli otaczani szczególnymi honorami, nosili specjalne mundury weterańskie. Musieli im salutować jako pierwsi wszyscy żołnierze Wojska Polskiego, do stopnia generała broni włącznie – wyjaśnia J. Szarek. Z czasem byłych powstańców styczniowych mieszkających i zmarłych w Krakowie zaczęto chować w znajdującym się w kwaterze powstańczej grobowcu weteranów powstań narodowych. Znalazła się tu m.in. w 1946 r. trumna zmarłego w wieku 102 lat Antoniego Sussa, przedostatniego z żyjących dotąd żołnierzy powstania.

Prochy rycerskie

W kwaterze spoczywają nie tylko powstańcy o niewysokich rangach. Spoczynek wieczny znalazł tu także gen. Edmund Różycki (1827–1893), w 1863 r. sławny dowódca Pułku Jazdy Wołyńskiej, zwycięzca spod Salichy. W Krakowie był skromnym urzędnikiem towarzystwa ubezpieczeniowego. Na obelisku stojącym na jego grobie wyryto wiersz Adama Asnyka: „Tu proch rycerski prawego człowieka/ na zmartwychwstanie swej ojczyzny czeka,/ Gdy z wolą Bożą duch jego na przedzie/ jak niegdyś braci do boju powiedzie/ Matce Ojczyźnie dał swój żywot cały/ Wielki w miłości i wielki w pokorze/ Polsko, na chwilę odwetu i chwały/ daj Tobie więcej takich synów, Boże”. Na Rakowicach stoi także nagrobek Adama Chmielowskiego, św. Brata Alberta, który stracił w powstaniu nogę. Jego grób jest jednak już pusty. Relikwie świętego powstańca przeniesiono bowiem do klasztoru sióstr albertynek. Jest tu też grób m.in. malarza Ludomira Benedyktowicza, który – straciwszy w powstaniu obie dłonie – malował dzięki przyczepionym do ocalałych części rąk specjalnym uchwytom, utrzymującym paletę i pędzel. Powstańcem był również inny lokator rakowickiej nekropolii Wincenty Eminowicz, twórca krakowskiej straży pożarnej. „Taki był wielki pożar, że sam brandmajster Eminowicz nie dał rady ugasić” – wspominano dawniej pod Wawelem.

Zgasła jak świeca

Jednak najbardziej wzruszającym grobem na Rakowicach, związanym z powstaniem styczniowym, jest mogiła... dwuletniego dziecka. Przed kwaterą powstańczą zwraca uwagę okazały nagrobek z rzeźbą małej dziewczynki dłuta znanego krakowskiego rzeźbiarza Parysa Filippiego. Często palą się przy nim znicze. Spoczywa tu córka znanego aktora krakowskiego Karola Królikowskiego, która zginęła na skutek ran odniesionych w wyniku wybuchu powstańczej prochowni. „Ludce Królikowskiej zgasłej w drugim roku życia d. 7 sierpnia 1863 przy wysadzeniu prochem domu na ulicy Teatralnej nieutulona w żalu babka Joanna Krajewska poświęca tę pamiątkę” – głosi napis na nagrobku. „Okropne nieszczęście zdarzyło się dzisiaj w naszem mieście. O godz. 4¾ po południu dał się słyszeć straszny huk i kłęby dymu wzbiły się w górę. Był to wybuch prochu przy ulicy Teatralnej z domu p. Anny Kronesownej na rogu ulicy Szewskiej. W domu tym miała się znajdować na drugiem piętrze pewna ilość prochu i zapaliła się niewiadomym dotąd sposobem” – donosił krakowski dziennik „Czas”. W domu Kronesówny znajdowała się powstańcza prochownia, skąd na pola bitew powstańczych w Królestwie Polskim szły regularne dostawy ładunków do karabinów. Na skutek wybuchu zginęło 5 osób. Kilka zostało rannych, w tym wspomniana Joanna Krajewska. W wypadku zginęły 20-letnie siostry Barbara i Julia Janowskie, 18-letnia Maria Wiatrowiczówna, 15-letni pomocnik jubilera Ludwik Zborowski i niespełna dwuletnia Ludwika Królikowska. Ich pogrzeb miał charakter manifestacji narodowej. Po Mszy św. w kościele Mariackim tłumy krakowian odprowadziły zmarłych na cmentarz Rakowicki. Także na innych małopolskich cmentarzach można znaleźć mogiły dawnych powstańców. W Czernej k. Krzeszowic spoczywa oficer powstańczy Józef Kalinowski, dowódca powstania na Litwie, zesłaniec syberyjski, potem zaś pobożny karmelita bosy o. Rafał, którego świętość potwierdził Kościół. Na cmentarzu w podkrakowskich Liszkach znalazł zaś wieczny spoczynek Jan Rogala-Kałuski, w powstaniu dowódca oddziału, potem zaś kierownik szkoły w Rącznej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama