Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zawrócił, aby zginąć

19 października w centrum Budapesztu odbędzie się beatyfikacja brata Istvána Sándora, salezjanina, wychowawcy młodzieży, który po udanej ucieczce na Zachód powrócił do kraju, wiedząc że może go spotkać tam śmierć.

Pochodził z Szolnoku, gdzie ukończył szkołę podstawową. Dalszą naukę kontynuował w szkole zawodowej „Clarisseum”, prowadzonej przez salezjanów w Budapeszcie. Podczas nauki zrodziło się jego powołanie. Wkrótce dał się także poznać jako lider miejscowej młodzieży. Został szefem katolickiego stowarzyszenia robotniczego (KIOE). W 1942 r. otrzymał powołanie do armii, gdzie służył jako radiotelegrafista, m.in. na froncie wschodnim. Pod koniec wojny przebywał na terytorium III Rzeszy i dostał się do amerykańskiej niewoli. Po uwolnieniu wrócił do Budapesztu. W „Clarisseum” prowadził zajęcia z drukarstwa, a także opiekował się młodzieżą z miejscowego przytułku oraz sierocińca. Jego aktywność nie uszła uwadze policji politycznej – Urząd Bezpieczeństwa Państwa (ÁVH), która od 1949 r. obserwowała jego pracy w środowiskach młodzieży robotniczej. Jego sytuacja stała się jeszcze trudniejsza, kiedy w 1950 r. władze komunistyczne zlikwidowały większość zgromadzeń zakonnych na Węgrzech.

Pomimo ostrzeżeń brat István Sándor nie zaprzestał pracy z młodzieżą. Organizował podziemne nauczanie religii, wspólne wyjazdy oraz spotkania modlitewne w prywatnych mieszkaniach. W 1951 r. otrzymał informację, że zostanie aresztowany. Po konsultacjach z ukrywającymi się przełożonymi zdecydował się uciec na Zachód. Kiedy przekroczył granicę, ogarnęły go wyrzuty sumienia, że pozostawił swych podopiecznych na łaskę losu. Powrócił do Budapesztu, gdzie pod zmienionym nazwiskiem, jako Stefan Kiss, zaczął pracować w fabryce środków chemicznych. Nawiązał także kontakt ze swymi byłymi podopiecznymi, co nie uszło uwadze bezpieki.

Został aresztowany w lipcu 1952 r. Przeszedł brutalne śledztwo, ale nikogo nie wydał. Jesienią 1952 r. przed sądem wojskowym w Budapeszcie odbył się proces brata Istvána Sándora  oraz 15 innych młodych ludzi z jego środowiska. Salezjanin otrzymał karę śmierci i 8 czerwca 1953 r. został powieszony. Jego ciało nigdy nie zostało wydane rodzinie.

W maju 2006 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. 27 marca 2013 r. papież Franciszek podpisał dekret beatyfikacyjny bł. Istvána Sándora. Ponieważ do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywa jego ciało, w czasie Mszy beatyfikacyjnej obok ołtarza zamiast relikwii umieszczone zostaną jego listy pisane do rodziców i wykonana przez niego grafika z okazji rocznicy ślubu rodziców. W budapeszteńskiej dzielnicy Újpest otwarty zostanie plac zabaw imienia nowego błogosławionego. Natomiast w rodzinnym Szolnoku na ścianie jego dawnej szkoły odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa.

« 1 »
TAGI:

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się