Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zbrodnia i bohaterstwo

W październiku 1942 r. w gospodzie w Jarocinie Niemcy zamordowali 52 osoby narodowości żydowskiej.

Były wśród nich rodziny Lastów, Kirschenfeldów, Kranzów, Frostów i Amsterdamów. Podobny los spotkał także Żydów z Golc. W lesie obok jarocińskiego cmentarza znajduje się zbiorowa żydowska mogiła. – W tych mrocznych czasach byli jednak ludzie, którzy narażając własne życie, ratowali ludność żydowską. To małżeństwo z Jarocina: Genowefa i Marcin Dziechciarzowie, odznaczeni w 1988 r. medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Ukrywali oni Idesę Aschenberg i Wolfa Silbera – mówi Jacek Siembida, nauczyciel i regionalista z Jarocina. Za czyny bohaterskie w walce zbrojnej z niemieckim okupantem Jarocin otrzymał srebrny Order Krzyża Grunwaldu III klasy. Miejscowa ludność podczas okupacji przeżyła prawdziwą gehennę. Jej eksterminację Niemcy rozpoczęli w 1941 r. Czynili to poprzez pacyfikacje wsi. W latach 1941–1944 było ich aż 33. Razem z ukraińskimi sojusznikami w latach 1939–1944 okupanci wymordowali około 500 osób pochodzenia polskiego i 150 Żydów (głównie z Golc i Jarocina). Duże straty były także w zabudowie. Spalono 140 domów, 133 stodoły i 130 innych budynków. Mieszkańcy musieli także płacić okupantowi daniny pieniężne i w naturze. Jedynie w latach 1943–1944 gromada Jarocin zapłaciła 2688 zł, a Szyperki – 1548 zł. Prowadziło to, oczywiście, do wzrostu ruchu oporu na terenie gminy. Działały tu między innymi oddziały partyzanckie Franciszka Kosaka, „Ojca Jana”, „Lipy”, „Sokoła”. Dziś ich walkę upamiętniają liczne pomniki i obeliski. Jedna z najbardziej znanych potyczek z okupantem stoczona została w położonej wśród lasów miejscowości Graby. 28 grudnia 1943 r. oddziały SS niespodziewanie zaatakowały oddział „Ojca Jana”. 80 partyzantów przygotowywało się do ślubu swojego dowódcy Franciszka Przysiężniaka. W trzygodzinnej walce poległo 9 partyzantów i kilku mieszkańców wsi. Straty Niemców to 27 zabitych. Do drugiej bitwy doszło 11 czerwca 1944 r. O godz. 14 oddziały Wehrmachtu i Kałmucy starli się w zażartym boju z oddziałem BCh por. Juliana Karczmarczyka. Zginęło wówczas 13 partyzantów, w tym sam dowódca. Nieco wcześniej, 8 maja 1944 r., ta sama grupa uderzyła na 50-osobowy oddział niemiecki pod Zdziarami. Niemcy naprawiali tu zniszczoną linię telefoniczną. Wywiązała się czterogodzinna walka. Na pomoc walczącym przybyły oddziały AL i partyzantki radzieckiej dowodzone przez Tadeusza Piśkiewicza ps. Serce. Z Domostawy przyprowadził ich Walenty Głuszak. Do wieczora zginęło 8 Niemców i trzech partyzantów. Byli wśród nich Jan Pęk, Tadeusz Piśkiewicz oraz partyzant białoruski ps. Daniluk. Zdobyto wówczas dwa wozy z bronią i amunicją. – Przygotowujemy się do postawienia dwóch pomników ofiarom II wojny światowej. Ten w Majdanie Golczańskim będzie poświęcony Franciszkowi Kosakowi, a drugi, w Grabach, ofiarom stoczonej tam bitwy – zapewnił wójt gminy Jarocin Zbigniew Walczak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama