Nowy numer 44/2020 Archiwum

Niedźwiedzie w Beskidach

Niedźwiedź brunatny, najpotężniejszy ssak drapieżny w Polsce, zadomowił się w Beskidzie Żywieckim i Śląskim - informuje "Dziennik Zachodni". Gdzie dokładnie można spotkać niedźwiedzia? I jak zachować się w razie takiego spotkania?

Dotychczas sądziliśmy, że nasze niedźwiadki są wyłącznie transgraniczne; zapuszczają się latem w polskie lasy, ale wolą zimować w gawrach na Słowacji, bo tam śnieg leży krócej i góry są mniej dostępne.

Jednak jak wynika z obserwacji dr Sabiny Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", na Żywiecczyźnie mamy stałą populację tych zwierząt, od trzech do pięciu osobników.

Od kilku lat stale zimują one na zboczach Romanki i Wielkiej Raczy, tu przychodzą też na świat małe niedźwiadki. Z jednej strony ponowna obecność drapieżników cieszy, z drugiej bywa utrudnieniem życia codziennego mieszkańców Żywiecczyzny. Niedźwiedzie wychodzą czasem z lasu w poszukiwaniu lepszego pokarmu. Przed rokiem w okolicach Korbielowa jeden z drapieżników zaatakował owce. W tym roku inny osobnik zdemolował pasiekę w gminie Jeleśnia.

Z kolei w Beskidzie Śląskim są kolejne dwa, żerują w okolicach Skrzycznego i Baraniej Góry. Dr Sabina Nowak często obserwuje ich ślady w rejonie potoku Zimnik w masywie Skrzycznego. Niedźwiedzie widziano tez w ostatnim czasie w rejonie Babiej Góry, w okolicach schroniska na Markowych Szczawinach.

Czy turyści powinni obawiać się niedźwiedzi? Zdaniem specjalistów nie. - Nie ma się czego bać - zapewnia dr Nowak. - Niedźwiedzie w tym czasie są daleko od tego miejsca. Na odległość wyczują człowieka, a nasz zapach im nie jest w smak. Wycofują się, bo jesteśmy też zbyt hałaśliwi. Na bezpośrednie spotkanie z niedźwiedziem raczej nie mamy szans. One wiedzą, że dopiero wieczorem, jak my się wycofujemy z lasu, one mogą podejść bliżej. I podchodzą, bo zostawiają swoje ślady - wyjaśnia.

Zwiększone ryzyko spotkania z niedźwiedziem występuje w nocy. Dlatego odradza się nocnych wędrówek po Tatrach, Beskidach czy Bieszczadach. Choć niedźwiedzie unikaja spotkania z ludźmi, to kiedy zostaną zaskoczone mogą być śmiertelnie niebezpieczne.

Jak się zachować w razie spotkania z niedźwiedziem? Niedźwiedź brunatny nie traktuje człowieka jako potencjalnej ofiary: nie będzie chciał cię zjeść. Jeśli dojdzie do spotkania koniecznie zachowaj spokój. nie zbliżaj się do zwierzęcia. Jeżeli niedźwiedź cię jeszcze nie zauważył, wycofaj się cicho i powoli, gdy nie będzie patrzył w twoją stronę. Obserwuj go. Nie krzycz, ponieważ w ten sposób możesz go zaskoczyć i sprowokować do ataku.

Jeżeli zwierzę cię zauważy, nie biegnij, to może sprowokować pogoń! Niedźwiedź stojąc na tylnych łapach bada otoczenie, aby potwierdzić informacje dostarczone za pośrednictwem słuchu i węchu. Pokaż mu, że ma do czynienia z człowiekiem. Wyprostuj się, daj mu znać o swojej obecności mówiąc niskim, stanowczym głosem i wolno wymachuj rękoma ponad głową. Wycofaj się powoli i ostrożnie drogą, którą przyszedłeś - nigdy nie uciekaj! Stale obserwuj niedźwiedzia. Staraj się być opanowanym. Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierząt to sygnał agresji). Jeśli niedźwiedź się zbliża, pozostań na swoim miejscu i odzywaj się spokojnym głosem. Jeśli się zatrzyma - zwiększ dystans wycofując się powoli.

Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot. W przypadku, kiedy to nie pomoże połóż się na brzuchu, lekko rozchyl nogi, palce spleć za głową. W tej pozycji osłonisz głowę i kark. Jeśli masz plecak, zabezpieczy on Twoje plecy. Połóż ręce na szyi i chroń głowę - przy fizycznym kontakcie niedźwiedź często atakuje twarz. Udawaj martwego. Gdy atak ustanie, zaczekaj, aż zwierzę oddali się definitywnie.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama