Nowy numer 43/2020 Archiwum

Gwiazda gejowskiego porno o opętaniu i wyzwoleniu

Oto historia Josepha Sciambry, 44-letniego mężczyzny niegdyś zniewolonego seksem i opętanego przez demona. Dziś ten Amerykanin z Kalifornii pomaga ludziom, którzy cierpią tak, jak niegdyś cierpiał on sam.

Joseph miał 8 lat, gdy po raz pierwszy zetknął się z pornografią - „świerszczykiem” porzuconym gdzieś przez jego brata. Poznał masturbację, potem chciał naśladować to, co zobaczył w pismach pornograficznych. Z czasem korzystanie z usług prostytutek i domów publicznych stało się rutynowe. Ale i to mu się znudziło. Szukając kolejnych bodźców, w wieku 19 lat wszedł w środowisko gejowskie w San Francisco. W jednym z miejsc, gdzie uprawiany był anonimowy seks oralny, Joseph oddał siebie demonowi, który ukazał mu się w postaci rozwartych ust z długim rozdwojonym językiem. Odtąd mężczyzna zaczął słyszeć w sercu głos demona. Został aktorem gejowskiego porno i męską prostytutką. Doszło do tego, że nie był w stanie odczuwać przyjemności seksualnej, jeśli nie była ona połączona z bólem. Brał udział w kręceniu drastycznych, sadomasochistycznych filmów porno. Nie miał jeszcze trzydziestki, gdy zorientował się, że w jego życiu nie pozostało nic, prócz nienawiści do świata, innych ludzi i samego siebie.

Po jednej z diabolicznych, pełnych przemocy orgii trafił do szpitala. Przeżył tam doświadczenie jakby śmierci i otwartego przed nim piekła. W tym czasie jego matka-katoliczka żarliwie modliła się przy łóżku syna. Lęk przed piekłem, które zobaczył w swej wizji w postaci wielkich, śliniących się ust, sprawił, że Joseph zaczął się modlić. Prosił Boga o ratunek, o wyzwolenie. Poczuł wtedy, że wraca do swego ciała.

Później wrócił do porzuconej w dzieciństwie wiary katolickiej. Doświadczył przebaczenia w spowiedzi. Był także egzorcyzmowany. Zaczął często przyjmować Ciało Pańskie. Pomoc i pociechę znalazł u Matki Bożej.

- Wierzę, że istnieje związek między ruchem homoseksualnym a siłami zła, bo gejowski styl życia jest w istocie narzędziem kłamstwa i oszustwa. Ci, którzy się za nim opowiadają, obiecują wiele, ale rzadko spełniają te obietnice - uważa Joseph Sciambra.

Przyznaje, że wciąż odczuwa pociąg do innych mężczyzn i pokusy masturbacji. Uważa to za swój krzyż. Wie, że miłość, pokój i akceptację, których daremnie szukał w seksie, może mu dać tylko Jezus na drodze życia duchowego.

Sciambra prowadzi teraz księgarnię katolicką w Napa w Kalifornii. Stara się też pomagać swym przyjaciołom, którzy - tak jak niegdyś on sam - uwikłani są w homoseksualizm. Mówi im o miłości Boga i o szczęściu, które On daje.

- Widziałem wiele nieszczęśliwych i poszukujących gejów i lesbijek, którzy zostali zrażeni do chrześcijaństwa przez nadgorliwych chrześcijan, który mówili o potępieniu, a nie mówili o miłości. Odkryłem, że gdy gej rozważa porzucenie dotychczasowego stylu życia, pragnie mieć bezinteresownego przyjaciela; kogoś, kto nie będzie czegoś od niego oczekiwał. Może tu chodzić o słuchanie, nie katechizowanie czy przekazywanie dogmatów, ale okazanie rzeczywistej troski. Gdy taka relacja zostanie zawiązana, trzeba zdecydować, kiedy i jak przekazać temu komuś prawdę o Bożym planie względem niego. Ale znów trzeba pamiętać, że jest to osoba zraniona, cierpiąca, potrzebująca sympatii, współczucia i modlitwy - podkreśla Sciambra.

Jego zdaniem, uzdrowienie z uzależnienia od pornografii jest możliwe, ale wymaga czasu, wytrwałości i zdecydowania. A - co najważniejsze - możliwe jest tylko dzięki łasce Bożej i pełnej współpracy z Bożą miłością. Potrzeba dużo modlitwy, przystępowania do sakramentów (codziennej Komunii i cotygodniowej spowiedzi), by zrozumieć, skąd wzięła się potrzeba korzystania z pornografii. Wiele zależy od znalezienia bardzo dobrego spowiednika, kierownika duchowego. Nie można biegać co raz to do innego księdza z powodu wstydu, że się jest nałogowym grzesznikiem. Kiedy się znajdzie wykwalifikowanego kierownika duchowego, trzeba przy nim pozostać. I od tego zacząć uczenie się uczciwości wobec siebie, innych i Boga.

Podobne rady Sciambra ma dla osób zmagających się z homoseksualizmem. Przy tym bardzo istotne jest w ich przypadku drążenie swych uczuć i wspomnień, by dojść do źródła homoseksualnych pragnień. To bardzo trudny, ale konieczny proces. - Każdy bez wyjątku gej i lesbijka, których poznałem, miało takie doświadczenie w dzieciństwie - dodaje Sciambra.

A co zrobić, gdy widzisz, że ktoś wpada w homoseksualizm? Wtedy trzeba pamiętać, że Bóg jest miłością. Bóg nie jest jest szokiem, horrorem czy gniewem. Dlatego trzeba podejść do takiej osoby nie z obawami i pytaniami, ale z zapewnieniem o miłości. Każdy, kto zanurza się w gejowskim stylu życia, jest osobą zranioną. Jest ostrożny, nieufny, nadwrażliwy. Trzeba o tym pamiętać. Dlatego trzeba być łagodnym, cierpliwym i wyrozumiałym. To nie oznacza kapitulacji; przeciwnie, trzeba mieć wewnętrzną siłę, zakorzenioną w prawdzie Chrystusa, ale także dać się prowadzić i być otwartym na działanie Ducha Świętego. Trzeba bronić się przed działaniem w emocji, ponieważ Prawda może być przekazywana i przyjęta tylko wtedy, gdy jest proponowana w życzliwości i zrozumieniu - podkreśla Joseph Sciambra.

Oto jeden z filmów z kanału Josepha na YouTube (już z czasu po nawróceniu):

Ex-Gay Porn Star Talks About: Satan and Sodomy
Joseph Sciambra

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama