Nowy numer 43/2020 Archiwum

Za co siedzi ks. Lazar?

Teraz procesy są sfingowane, nie tak jak wtedy, kiedy ja siedziałem w areszcie KGB przy Alei Niepodległości w Mińsku – powiedział mi były więzień przetrzymywany tam za uczestnictwo w zgromadzeniu.

Oczywiście prosi, żeby nie podawać nie tylko jego nazwiska, ale też miejsca zamieszkania, bo namierzenie go przez organy ścigania byłoby wtedy dziecinnie proste. Przestępstwem okazał się fakt, że na jednym z placów zebrał się z kilkunastoma podobnie myślącymi kolegami. Chcieli wyrazić sprzeciw wobec sytuacji w swoim kraju, a na Białorusi zgromadzenia powyżej trzech osób są niedopuszczalne i karane. To było jeszcze przed rokiem 1990. Siedział w ciasnej celi z 6 mężczyznami. Mieli tylko dwa łóżka bez materacy, na których spali na zmianę. Nie wychodzili na spacery. Dostawali jeden posiłek dziennie, tak, że po miesiącu zaczął cierpieć na szkorbut. Głos mu się załamuje i przykrywa dłonią oczy:- My dorośli mężczyźni tam płakali. Nie chce mówić więcej.

Zdecydował się opowiedzieć mi  tamto bardzo bolesne wydarzenie w związku ze sprawą uwiezienia ks. Władysława Lazara. Właśnie w miniony poniedziałek papież Franciszek przyjął na prywatnej audiencji nuncjusza apostolskiego na Białorusi abp. Claudio Gugerottiego. Podczas 40-minutowego spotkania pytał także o sytuację uwięzionego ks. Władysława Lazara. „Papież otrzymał wszelkie informacje, jakie posiadał nuncjusz, o sytuacji księdza Władysława Lazara, wyrażając zatroskanie i prosząc, by osobiście regularnie informować go o rozwoju sytuacji. Ojciec Święty zapewnił całą społeczność katolicką o szczególnej bliskości i swojej osobistej, ojcowskiej uwadze dla tej delikatnej sprawy” – podał białoruski portal.catolic.by

Mój, chcący zachować anonimowość rozmówca, jest pewien, że to spotkanie potwierdza przypuszczenia jego i innych uważnych obserwatorów życia politycznego na Białorusi. Ks. Lazar jest kartą przetargową Łukaszenki z Watykanem. Wypuszczą go jeśli papież Franciszek przyjedzie na Białoruś, uwiarygadniając w ten sposób reżym. – Ks. Lazar to męczennik naszych czasów – mówi.

Warto przypomnieć, że 12 września media poinformowały, iż ks. Lazarowi zarzuca się przekazanie pieniędzy oraz dóbr materialnych człowiekowi, który jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz innego państwa. Podczas pobytu na Białorusi w tym samym mniej więcej czasie trafiłam na ludzi pracujących z ks. Lazarem i jego rodzinę (tekst w GN „Więzień z Alei Niepodległości”) . Ks. Władysław był przykładem pobożności i gorliwości religijnej. Żył skromnie, z oddaniem służąc wiernym w 30 tys. Marijnoj Gorkie, gdzie zbudował pierwszy po wojnie w tym rejonie kościół i animował dotąd martwe życie parafialne. Zatrzymano go w drodze z domu na nową parafię w Borysewie, gdzie też miał wznosić świątynię. O jego aresztowaniu media nie informowały przez ponad miesiąc, a rodzina przez kilka dni szukała go po kostnicach i szpitalach.

– Jakie informacje miał przekazywać ten rzekomy szpieg z Małej Marijnoj Gorki? – pyta mój białoruski rozmówca bez imienia. – W procesie sfingowanym, bo teraz takich procesów jest u nas dużo, można mu udowodnić wszystko. Trzeba się modlić o jego uwolnienie.  

Od red. - przeczytaj również reportaż: Więzień z Alei Niepodległości

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także