GN 43/2020 Archiwum

Prosimy, prosimy, a tu ... nic

Proście, a będzie wam dane. Łk 11,9

Prosimy, prosimy, a nie zawsze jest nam dane. I stąd mamy częste kłótnie z Panem Bogiem, żale do Niego, a czasem wręcz zerwanie z praktykami religijnymi i z wiarą w ogóle. Święty Jakub wyjaśnia nam to po prostu: „Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz”. A przecież nie zawsze chodzi nam o zaspokojenie rozmaitych (oczywiście nie tylko seksualnych!), żądz. Co więc znaczy modlić się dobrze? Najpierw – być w przyjaźni z Bogiem, a to się nazywa stan łaski. A jeśli się na Niego dąsamy? No to przeprosić, przydaje się tu konfesjonał. I starać się zrozumieć Boga. Jeśli zaś nie otrzymam tego, o co proszę? Trudno, wtedy szczególnie potrzebny jest przykład Jezusa: Ojcze, nie jako ja chcę, ale jako Ty. Bo Bóg może doświadczyć, ale nie zawiedzie. Nigdy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama