Nowy numer 3/2021 Archiwum

Niepokój o Dzików

Wojewoda podkarpacki uznał, że część roszczeń Tarnowskich jest zasadna.

Małgorzata Chomycz-Śmigielska, wojewoda podkarpacki, wydała decyzję, że Zamek Dzikowski oraz 7 innych nieruchomości należących przed wojną do rodu Tarnowskich, nie podlegały konfiskacie na mocy dekretu o reformie rolnej z 6 września 1944 r. przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Jest to już druga decyzja wojewody pozytywna dla byłych właścicieli Dzikowa.

Poprzednia, wydana w latach 90. ub. wieku, została zaskarżona do ministra rolnictwa. Także obecnie z tej drogi prawnej skorzystał prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz, który podkreślił naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego i wspomnianego dekretu. – Mamy wątpliwości prawne co do decyzji wojewody podkarpackiego, dlatego skorzystaliśmy z możliwości zaskarżenia jej do ministra rolnictwa – tłumaczy N. Mastalerz. – Decyzja wojewody nie oznacza, że Zamek Dzikowski, należący obecnie do naszego samorządu, jako miasta na prawach powiatu, automatycznie wraca do dawnych właścicieli.

To dopiero początek drogi o zwrot samych nieruchomości lub odszkodowania. Oprócz zamku spadkobiercom Róży i Artura Tarnowskich należy się zwrot m.in. działek pod stadionem i Gimnazjum nr 1, budynków, w których mieszczą się obecnie Urząd Miar i Wag oraz Zespół Szkół Społecznych im. hetmana Jana Tarnowskiego (dawna siedziba sądu). Natomiast negatywnie zostały rozpatrzone roszczenia dotyczące oddania: byłego browaru, wytwórni wódek i likierów, spichlerza w Miechocinie oraz dworku, tartaku i cegielni w Chmielowie. Decyzja wojewody wywołała lekkie poruszenie. Jednak obawy co do przyszłości Zamku Dzikowskiego, wobec deklaracji rodziny Tarnowskich, wydają się być nieuzasadnione, gdyż Jan A. Tarnowski niejednokrotnie zaznaczał, że nie będą domagać się zwrotu budowli. Zależy im natomiast na uznaniu nielegalności zajęcia majątku przez władze komunistyczne. Ponadto od wielu lat spadkobiercy Róży i Artura Tarnowskich dążyli do realizacji ich testamentu, czyli utworzenia w Dzikowie muzeum z rodzinnymi pamiątkami, które byłoby dostępne dla ogółu społeczeństwa. Decyzja wojewody Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej odnośnie roszczeń Tarnowskich nie była zaskakująca. Wszak w ciągu ostatnich lat, dzięki jej stanowisku, rudnicka linia Tarnowskich odzyskała nieruchomości w Dukli, w tym tamtejszy pałac oraz ratusz. Otworzyła również drogę innym arystokratycznym rodom do ubiegania się o zwrot swych dawnych siedzib, m.in. Czartoryskim (zespół pałacowo-parkowy w Sieniawie), Sapiehom (zamek w Krasiczynie) oraz Krasickim (zamek w Lesku).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama