Kto tu ma obsesję

W piątek rano dowiedziałem się, że papież Franciszek ma te same poglądy, co Wanda Nowicka.

Aborcja, rozwody, antykoncepcja – „Kościół ma obsesję na tym punkcie” – zacytował rzekomą wypowiedź papieża dziennikarz prowadzący „Sygnały Dnia” w radiowej Jedynce. Na co rozmówczyni ochoczo stwierdziła: „Zgadzam się z papieżem – Kościół ma obsesję na tym punkcie”.

Rozmowa z Wandą Nowicką dotyczyła projektu ustawy, zakazującej mordowania dzieci podejrzanych o to, że są chore (będzie rozpatrywany w Sejmie 26 września). Naturalnie „wicemarszałkini” Sejmu była oburzona „represyjnym projektem”. O badaniach CBOS, które wykazały, że znaczna większość Polaków potępia aborcję w każdej formie, powiedziała, że wszystko zależy od tego, jak się zadaje pytania (Nowicka wie, o czym mówi, bo ona i jej „Federa” mają w zadawaniu odpowiednich pytań niezłą praktykę). Do uzasadnienia projektu ustawy o zakazie zabijania niepełnosprawnych dzieci odniosła się sugerując, że szczególnie aktywni w domaganiu się aborcji są niepełnosprawni. I tak dalej.

To, że Nowicka próbuje powstrzymać naprawę antyludzkiego prawa, jest zrozumiałe – jest przecież na liście płac przemysłu aborcyjnego (przypomnijmy: jest to orzeczenie sądu).

Jednak wprzęganie w jej proaborcyjną argumentację papieża, jest czymś, czego nie można zostawić obojętnie.

Papież nie powiedział, iż Kościół ma obsesję na punkcie aborcji, antykoncepcji, homoseksualizmu. A co powiedział? Przeczytaj: Papież nie mówi, że Kościół ma obsesję...

Ci, którzy już odbijają korek od szampana, świętując przejście namiestnika Chrystusowego na stronę wrogów Ewangelii, niech sobie wreszcie uświadomią, że papież naprawdę jest wierny Chrystusowi, i dlatego nigdy nie powie ani nie zrobi czegoś sprzecznego z nauką Kościoła.

Sam to zresztą powtórzył w „sensacyjnym wywiadzie”, odnosząc się do kwestii aborcji, antykoncepcji, homoseksualizmu: „Nauczanie Kościoła w tych sprawach jest jasne, a ja jestem synem Kościoła”. I dodał: „nie ma potrzeby mówienia tego cały czas”.

No przecież to racja! Nie ma potrzeby mówienia cały czas o aborcji i podobnych tematach. Jest potrzeba mówienia cały czas o Jezusie Chrystusie! O Jego Ewangelii! Całej Ewangelii, także z tym fragmentem, w którym są słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Kto przyjmie Jezusa do swojego życia, ten nie popełni aborcji ani nie będzie na nią głosował, ten będzie unikał grzechów (więc także aktów homoseksualnych) i tak dalej, ale nade wszystko będzie głosił wyzwolenie, jakie niesie Ewangelia. I będzie świadkiem tej wolności.

Trzeba więc głosić Chrystusa. Powtórzmy za papieżem – „nauczanie Kościoła w tych sprawach jest jasne”!

Jeśli jednak człowieka mordują zgodnie z prawem, to jasne jest też, że mamy obowiązek (nawet nie jako katolicy, tylko po prostu jako ludzie) walczyć o zmianę takiego prawa – i 26 września o tym będą decydować posłowie. Nie ma potrzeby o tym mówić cały czas, ale u nas w Polsce teraz jest potrzeba, i trzeba o tym mówić. Szczególnie wtedy trzeba o tym mówić, gdy ktoś przekręca słowa papieża i cynicznie wykorzystuje jego nauczanie na poparcie zbrodni.

O tym wielokrotnie mówił i pisał, a czasem nawet krzyczał, Jan Paweł II. Tak, ten, którego niebawem kanonizuje obecny papież.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak