Nowy numer 49/2020 Archiwum

Hiszpania w żałobie

Szef hiszpańskiego rządu Mariano Rajoy w czwartek rano przybył do Santiago de Compostela, w północno-zachodniej Hiszpanii, gdzie w środę wieczorem doszło do wykolejenia się pociągu pasażerskiego. Region Galicia ogłosił siedmiodniową żałobę.

W katastrofie (zob.: Tragedia pod Santiago de Compostella) zginęło co najmniej 78 osób, a ponad 140 zostało rannych. Prawdopodobną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość, z jaką pociąg wszedł w zakręt - twierdzą hiszpańskie media. Obaj maszyniści przeżyli wypadek.

Rzecznik ambasady RP w Madrycie Maciej Bernatowicz powiedział w czwartek PAP, że nie ma dotychczas informacji o tym, by wśród ofiar lub poszkodowanych w katastrofie byli Polacy. "Policja prosi o cierpliwość w związku z intensywnymi pracami przy identyfikacji ofiar" - powiedział. Dodał, że służby konsularne są w stałym kontakcie ze służbami hiszpańskimi i gdyby pojawiła się taka informacja, zostałaby przekazana do centrum operacyjnego MSZ.

Pochodzący z Santiago de Compostela premier Rajoy rozmawiał na miejscu tragedii z ratownikami. "Dziś podpiszę dekret ustanawiający trzydniową żałobę w całej Hiszpanii" - powiedział Rajoy na konferencji prasowej po odwiedzeniu szpitala w Santiago de Compostela, w którym przebywa większość poszkodowanych. Szef rządu złożył kondolencje rodzinom oraz przyjaciołom ofiar. Pochwalił pracowników służb publicznych. "Zachowaliście się wzorcowo" - podkreślił.

Rajoy podziękował też mieszkańcom Santiago de Compostela, którzy pomagali po wypadku, dawcom krwi oraz wolontariuszom, którzy zgłaszają się do szpitali, by zajmować się poszkodowanymi. "To wszystko jest bardzo pocieszające i świadczy o łaskawości i solidarności Hiszpanów w tak trudnym czasie" - powiedział premier. Poinformował, że udało się już ustalić tożsamość niektórych ofiar śmiertelnych. Według lokalnego dziennika "La Voz de Galicia" rodziny ofiar są pod opieką 44 psychologów.

Agencja EFE podała, że na miejscu wypadku znaleziono czarną skrzynkę. Została ona przekazana śledczym, którzy badają przyczyny wypadku.

Szef rządu regionu Galicia Alberto Nunez Feijoo ogłosił siedmiodniową żałobę. Wcześniej władze ds. turystyki Santiago de Compostela ogłosiły, że w związku z katastrofą odwołują planowane na czwartek uroczystości ku czci św. Jakuba w tym znanym ośrodku kultu tego męczennika.

W związku z żałobą król Hiszpanii Jan Karol oraz następca tronu książę Filip zawiesili swe oficjalne obowiązki - ogłosił Pałac Królewski.

Szef hiszpańskich kolei RENFE Julio Gomez-Pomar Rodriguez oświadczył w radiu, że pociąg, który się wykoleił, jeszcze w środę rano przeszedł kontrolę techniczną. "Kwestia utrzymania i kontroli pociągu była bez zastrzeżeń" - wskazał w radiu Cadena Cope. Sprecyzował, że maszynista ma 52 lata, w tym 30 lat doświadczenia, a tę trasę obsługiwał od roku.

Hiszpański wiceminister ds. transportu Rafael Catala potwierdził z kolei, że przyczyną katastrofy było przekroczenie prędkości - w tym miejscu obowiązywało ograniczenie do 80 km/h. Na hipotezie tej koncentrują się hiszpańskie media. "El Pais" twierdzi, że pociąg jechał 190 km/h.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama