Nowy numer 48/2020 Archiwum

Antysemityzm słuszny

Kiedy parlament wyda zakaz wzajemnego pożerania się zwierząt?

Ludzie o „lewicowej wrażliwości” są bardzo czuli na wszelkie przejawy niechęci do Żydów, którzy już nie żyją – zwłaszcza jeśli zginęli w Holokauście. Za martwymi Żydami ujmują się bardzo chętnie, bo nic to nie kosztuje, a zawsze można na tym zbić piękny kapitalik polityczny.

Jest to szczególnie wygodny młot na duchowieństwo, bo przecież „jest udowodnione”, że księża to antysemici. Wystarczy więc, że hołubiony przez lewe media ksiądz-buntownik pożali się na antenie, że go biskup – ach, ach! – spytał o obrzezanie, a już wybucha oburzenie, jakby hierarcha brał udział w pogromach. Co innego, jeżeli chodzi o Żydów żyjących. Ci sprawiają lewakom problemy, zwłaszcza gdy wyznają judaizm. Tym to już można powiedzieć „raus” (byle po polsku), i to w glorii słusznej sprawy.

A sprawa się właśnie znalazła: ubój rytualny. Sejm RP przegłosował zakaz uboju zwierząt w taki sposób, jak Żydzi robią to od tysiącleci, a muzułmanie od setek lat. Szczególnym populizmem błysnęło tu PiS i wprowadziło dyscyplinę przeciw ubojowi. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich był zszokowany. „Zwyciężył całkowicie nieprawdziwy pogląd, jakoby ubój taki był okrutny, czy wręcz intencjonalnie okrutny” – napisał w oświadczeniu wraz z przewodniczącym Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich Piotrem Kadlcikiem. Obaj zwrócili uwagę na fakt, że w latach 30. „pod wpływem hitlerowskiej propagandy zakaz uboju wprowadziły Norwegia i Szwecja” (potem zakaz wycofano). Dziś zaś tylko Polska w całej UE taki zakaz wprowadziła.

Rabin, rozgoryczony, powiedział, że jeśli zakaz nie zostanie cofnięty, on odejdzie ze stanowiska. I co czytam we wpisach na forach internetowych? Oto nasi obrońcy zwierzątek piszą: „Weź facet się pakuj i wypad mi z kraju!”. 25-latka napisała na gosc.pl wściekły komentarz. Odrzuciliśmy go, ale przytoczę fragment, bo znamienny: „Dla mnie naród żydowski już nie istnieje, wstydzę się za polski naród, że kiedyś udzielano im pomocy – gdy byli zagrożeni – skazani na cierpienie. Godzą się na zabijanie zwierząt, które giną w męczarniach – bo niby mięso jest inne!! To jest chore!!! Brzydzę się każdym kto podziela takie myślenie!!! Może tak zacząć zabijać ludzi? To dopiero wzbudziłoby odrazę!”.

Takie osoby oczywiście za nic mają liczące tysiące lat uświęcone zwyczaje Żydów, bo tego rodzaju rzeczy są niedostępne ich pojmowaniu. Dali się już przekonać, że człowiek jest zwierzęciem i tylko zwierzęciem, tyle że gorszym, i jego zwyczaje religijne wiążą się z głupotą i bezmyślnym sadyzmem.

Dobrze by jednak było, żeby chociaż chrześcijanie mieli świadomość, iż nie tylko święci patriarchowie i prorocy, lecz i sam Jezus spożywał mięso zwierząt zabitych na sposób żydowski. Nie ma więc w tym żadnego zła. Zło jest natomiast w utrudnianiu wykonywania obowiązków religijnych.

Posłowie byli oburzeni, gdy zaczęto im zarzucać antysemityzm. Bo oni przecież nie głoszą antysemickich haseł. Ano właśnie – prawdziwy antysemityzm polega bardziej na czynach niż na gadaniu. W rzekomej obronie zwierząt okazano pogardę ludziom.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także