Nowy numer 48/2020 Archiwum

Religia prywatna?

Szczyćcie się Jego świętym imieniem. 
Ps 105,3

Ten cały wielki nacisk, by uczynić religię sprawą prywatną, o której się nie rozmawia, o którą nie wypada pytać, stoi w ewidentnej sprzeczności z Pismem Świętym. Jak bardzo? Tak bardzo, że właściwie uleganie mu to wyrzekanie się wiary. Uczniowie Chrystusa mają być Jego świadkami, mają nieść Jego imię i głosić je poganom. Jak można głosić coś, o czym się nie można rozmawiać? Jak można rozgłaszać „sprawę prywatną”?! Uczeń Jezusa powinien przekonywać świat do wiary, a nie ową wiarę ukrywać. Powinien głosić Chrystusa życiem i słowem. Wszystkim tym, którzy zaczynają się gdzieś wewnętrznie zgadzać z ideologią uznającą wiarę za sprawę prywatną trzeba przypominać słowa Chrystusa „do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem”. Chrześcijanin, który przestaje świadczyć o Jezusie, przestaje być Jego uczniem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama