Nowy numer 48/2020 Archiwum

Jaka porażka?

- Nie przegrałam, tylko nie zwyciężyłam - tak skwitowała kandydatka PO swoją porażkę w wyborach na prezydenta Elbląga.

- Nie przegrałam, tylko nie zwyciężyłam - tak skwitowała reprezentująca Platformę Obywatelską Elżbieta Gelert swoją porażkę w wyborach na prezydenta Elbląga z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości Jerzym Wilkiem.

To doprawdy piękne sformułowanie, prawdziwe mistrzostwo erystyczne i dowód wielkiej wiary w siebie oraz w swoją partię nasunęło mi natychmiast na myśl starą anegdotę o wyścigu kolarskim, w którym wzięło udział dwóch zawodników: Amerykanin i Rosjanin. Wygrał ten pierwszy, a w moskiewskiej „Prawdzie” ukazało się sprawozdanie pod tytułem: „Nasz reprezentant zajął zaszczytne drugie miejsce, jego rywal przyjechał jako przedostatni”.

Kandydatka PO umie - jak widać - korzystać  z doskonałych, sowieckich wzorów uprawiania optymistycznej propagandy nawet w skrajnie niekorzystnych okolicznościach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama