Nowy numer 47/2020 Archiwum

Wielkie liczenie

Stoją przy drogach, na podwórkach, wiszą na domach i drzewach w lesie. Niektóre są stare i zaniedbane, ale wciąż żyją świadkowie, którzy pamiętają ich historię. Teraz mogą się nią podzielić.

Za nami maj i czerwiec, i bardzo szkoda, że piękne, śpiewne nabożeństwa w tych miesiącach tak rzadko odprawiano przy przydrożnych krzyżach i kapliczkach. W tym roku majowe śpiewy słychać było jeszcze przy kapliczce na Zawadach, a czerwcowe przy krzyżu w Powsinku. Duch czasu zabija piękny zwyczaj, a deweloperska estetyka nie przewiduje potrzeby sacrum. Dlatego warto zadbać o to, co z tej tradycji pozostało: o podwórkowe kapliczki, krzyże, rzeźby świętych stojące w prywatnych ogrodach. W archidiecezji warszawskiej trwa inwentaryzacja tak zwanej małej architektury sakralnej.

Zaleciła ją kuria, by ocalić od zapomnienia także historie związane z kapliczkami i krzyżami. Niektóre z nich sięgają nawet czasów przedwojennych. Jak podkreślają inicjatorzy akcji, którą wsparł metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, w Roku Wiary jesteśmy wezwani do wrażliwości na znaki wiary, także te najmniejsze, które codziennie mijamy w drodze do pracy czy szkoły. Kiedy w listopadzie ubiegłego roku w warszawskiej kurii odbyło się sympozjum poświęcone małym formom sakralnym, okazało się, że wiedza na ich temat nie jest pełna. Jest natomiast warta odkrycia, opisania i utrwalenia. – Losy niektórych kapliczek zdziwiły nawet miejscowych proboszczów. Dlatego bardzo zależy nam na tym, żeby te historie uratować od zapomnienia, ale też „ożywić” kapliczki: zainteresować nimi okolicznych mieszkańców, a te, które są zaniedbane – poddać renowacji – mówi ks. prałat Józef Górzyński, moderator wydziałów duszpasterskich warszawskiej kurii i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Do kurii napłynęły już interesujące opisy z okolic Niepokalanowa, z dekanatu błońskiego. Z każdym dniem przybywa kolejnych. A przygotować go może każdy. Trzeba to zrobić według formularza opracowanego przez konserwatora zabytków i dostępnego u proboszczów. W formularzu jest miejsce na przedstawienie historii obiektu, jeśli ją znamy lub dotrzemy do świadków, którzy mogą ją opowiedzieć. Zebrany materiał będzie nie tylko spisem kapliczek i krzyży, ale być może zostanie wydany jako odrębna publikacja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama