Nowy numer 47/2020 Archiwum

Na ratunek szkołom w Strefie Gazy

Chrześcijańskim placówkom grozi zamknięcie.

Łaciński patriarcha Jerozolimy Fouad Twal włączył się w spór wokół zapowiedzianego na jesień br. wprowadzenia osobnych klas dla dziewcząt i chłopców w szkołach chrześcijańskich w Strefie Gazy. Kontrowersyjna decyzja rządu islamskiego w Gazie grozi zamknięciem pięciu placówkom (w tym trzem katolickim) i szkole ONZ-owskiej w regionie. Patriarcha Twal pragnie się spotkać z przywódcami Hamasu oraz z ministrem oświaty, aby doprowadzić do pozytywnego rozwiązania „w interesie dzieci i młodzieży”. Zwrócił jednocześnie uwagę, że Kościół katolicki nie ma środków na to, aby podwoić ilość szkół i liczbę nauczycieli.

Obowiązująca od kwietnia br. nowa ustawa przewidujące rygorystyczny podział na płeć przewiduje również, że nauczyciele nie mogą uczyć dzieci innej płci. Wyjątek stanowią dzieci poniżej 9. roku życia.

Ks. Faysal Hijazin, odpowiedzialny w Patriarchacie za szkolnictwo katolickie, wezwał do międzynarodowej mobilizacji na rzecz utrzymania pięciu szkół chrześcijańskich w Strefie Gazy. Podkreślił, że nowa ustawa godzi nie tylko w sferę materialną szkół chrześcijańskich. Jego zdaniem „mentalna ciasnota”, który wyraża się w islamskiej koncepcji szkoły, różni się diametralnie od programu szkół chrześcijańskich. „Pracujemy nad tym, aby przez otwarcie na inne kultury poszerzać horyzonty myślowe mieszkańców Gazy. Właśnie dlatego ludzie posyłają swoje dzieci do naszych szkół, żeby sobie przyswajały to otwarcie" - stwierdził ks. Hijazin i dodał, że „chcemy służyć wszystkim, ale zgodnie z naszymi wartościami, a nie według prawa szariatu".

"Nadszedł moment, aby wobec tego, co już wkrótce może się wydarzyć w Strefie Gazy, zabrały głos parlamenty i władze oświatowe krajów całego świata" - stwierdził kapłan w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR. "Ten głos muszą usłyszeć władze polityczne w Gazie" - dodał.

Obecnie do szkół prowadzonych przez patriarchat łaciński Jerozolimy w Sterfie Gazy uczęszcza 5 tys. uczniów i uczennic, z których większość to muzułmanie. Ponadto patriarchat prowadzi tam dwa centra medyczne i jedną ruchomą klinikę.

Odkąd władzę w Strefie Gazy w 2007 r. przejął Hamas, sytuacja wspólnoty chrześcijańskiej znacznie się pogorszyła. Obecnie na tym terenie żyje zaledwie 1,5 tys. wyznawców Chrystusa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama