Nowy numer 48/2020 Archiwum

W ich oczach widać sytość... i lęk

Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi Jego drogami. Ps 128,1

Świat tak bardzo absorbuje nas swoją doczesnością, że zupełnie tracimy poczucie przemijalności. Wpatrzeni w ledwo tlącą się zapałkę, nie zauważamy płonącego nad naszymi głowami słońca. Tym właśnie jest nasze życie: ledwo tlącą się zapałką. Szukanie szczęścia w ramach tego życia to utopia. A szczęście w ramach tego życia to zdrowie, pieniądze, szczęśliwa rodzina, sukces zawodowy itd. Nic nam nie może zagwarantować tych rzeczy. A nawet jeśli je mamy, nic nam nie może zagwarantować, że jutro ich nie stracimy. Więc o prawdziwym szczęściu nie może być tu mowy. W oczach ludzi, którym życie dało wiele, często nie widzę szczęścia. Widzę raczej poczucie pewnej sytości, a potem, skrzętnie ukrywany, lęk przed utratą. Najwięcej bolesnych rozczarowań w naszym życiu wynika stąd, że szukamy szczęścia tam, gdzie go nie ma. Bać się Pana i chodzić Jego drogami znaczy szukać szczęścia poza granicami doczesności. Czyli tam, gdzie ono naprawdę istnieje. Niczym niezagrożone, wieczne i absolutnie gwarantowane.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama