Nowy numer 47/2020 Archiwum

Prosty synek z Bierunia

Ksiądz kard. Stanisław Nagy lubił mawiać: „Jo jest taki prosty synek z Bierunia”. Sercanin, profesor teologii w Lublinie, Krakowie i Wrocławiu, przyjaciel bł. Jana Pawła II. Do końca aktywny. Jego życie i myśl przenikają miłość do Kościoła oraz fascynacja papieżem z Polski.

Od czasu do czasu tytułem kardynalskim zostają wyróżnieni wybitni teologowie. Byli wśród nich Hans Urs von Balthasar, Yves Congar, Henri de Lubac czy Avery Dulles. Ks. prof. Stanisław Nagy dostąpił zaszczytu dołączenia do tej listy jako jedyny Polak. Bł. Jan Paweł II wymienia go z nazwiska w swojej książce „Wstańcie, chodźmy!”. „Zawsze też dokładałem starań – pisze papież – żeby istniało odpowiednie duszpasterstwo ludzi nauki. Ich kapelanem w Krakowie był jakiś czas ks. profesor Stanisław Nagy, którego niedawno wyniosłem do godności kardynała, pragnąc niejako wyrazić w ten sposób uznanie dla nauki polskiej”. Dla papieża z Polski kard. Nagy był więc nie tylko serdecznym przyjacielem, ale osobą, w której dostrzegł symbolicznego reprezentanta nauki polskiej schyłku XX wieku, uczonego, który naukową rzetelność łączył z chrześcijańską wizją rzeczywistości. Synteza wiary i rozumu była zawsze bliska zarówno Janowi Pawłowi II, jak i prof. Stanisławowi Nagyemu.

Dumny ze Śląska, kochający Polskę

Stanisław Nagy urodził się 30 września 1921 roku w Bieruniu Starym. W mediach można znaleźć informacje, że jego ojciec był Węgrem, ale to mit. Jest oparty prawdopodobnie na tym, że „Nagy” to też popularne nazwisko na Węgrzech (słowo nagy znaczy po węgiersku wielki). Ten mit sam kardynał zdementował przed laty w rozmowie z dziennikarzem GN. W rzeczywistości pochodził z tradycyjnej śląskiej rodziny.

W poruszający sposób opowiadał o swoich korzeniach we wrześniu zeszłego roku w Sejmiku Województwa Śląskiego. Odbierał wówczas najwyższe odznaczenie śląskiego samorządu: Złotą Odznakę Honorową za zasługi dla województwa śląskiego. – Dzieliłem śląski, skomplikowany los, czego wyrazem są dzieje mojej rodziny. Mój ojciec walczył za Wilusia aż pod Verdun. Mój rodzony brat pod Górą św. Anny brał udział w III powstaniu w bitwie o wolność Śląska. Mój szwagier przeszedł dwa hitlerowskie fronty, żeby zawędrować do korpusu Andersa. Kuzyn trafił do Oświęcimia – mówił wtedy. Ks. Stanisław Nagy podkreślał zarówno swoją dumę ze Śląska, jak i wyniesioną z Bierunia miłość do Polski. To wzruszające przemówienie kardynała brzmiało jak pożegnanie ze Ślązakami. Było niezwykle ciepłe, a pod koniec zamieniło się w modlitwę. – Niech Dobry Bóg błogosławi Śląsk, niech ma Bieruń w swojej opiece, niech ta ziemia, która niejedno przeszła i ma ogromne możliwości, je wykorzysta – mówił kardynał z Bierunia.

Jego matka zmarła, kiedy miał 6 lat. Ojciec pracował na kopalni „Mysłowice”, a Stasiek widywał go najczęściej tylko w niedziele. Lubił słuchać Mozarta, Bacha, Beethovena, czytać Brandstaettera, Sienkiewicza, Orzeszkową. Jego ulubionymi potrawami przez całe życie pozostały śląski żur i placki ziemniaczane, najlepiej pieczone „na blasze”. – Jo godać to jeszcze trocha umia. Tak patrz dziołcha, co tam gupot nie napiszesz – mówił po swojej kardynalskiej nominacji dziennikarce „Gościa”.

Jako 16-latek wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Sercanów w Krakowie. Zakonne śluby wieczyste złożył w 1941 roku, w 1945 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Stanisława Rosponda w Krakowie. W 1948 r. uzyskał magisterium na Uniwersytecie Jagiellońskim, później związał się z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, gdzie zdobywał kolejne stopnie naukowe z teologii: doktora (1952), doktora habilitowanego (1968), profesora nadzwyczajnego (1979), profesora zwyczajnego (1985). Pełnił funkcje rektora Małego Seminarium Sercanów w Krakowie, potem rektora Wyższego Seminarium Duchownego Sercanów w Tarnowie. Od roku 1958 prowadził wykłady na KUL. Od 1973 był także wykładowcą Papieskiego Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu. Ponadto wykładał również na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie oraz w Wyższym Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w Stadnikach. Z nominacji papieża Jana Pawła II w latach 1986–1996 był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Ponadto wchodził w skład Komisji Mieszanej Katolicko-Luterańskiej na forum światowym. Dwukrotnie uczestniczył jako ekspert w synodach biskupów w Rzymie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama