Nowy numer 25/2022 Archiwum

José idzie przez Polskę

Meksykański męczennik staje się wzorem dla polskich chłopców. Przyjmują jego imię, adorują relikwie i tworzą Armię Pana, by Różańcem walczyć o wiarę swoją i innych. Co z tego jeszcze wyniknie?

„Nigdy jednak nie przypuszczałem, że czymś takim może być film. Chcę z całą odpowiedzialnością podzielić się tym, że film »Cristiada« spowodował takie kolejne nawrócenie w moim życiu. Zadałem sobie na nowo pytania o wiarę i miejsce Pana Boga w moim życiu, o piękno kapłaństwa i o gotowość do oddania życia za Chrystusa. I otrzymałem też, ewidentnie w związku z obejrzeniem filmu i za wstawiennictwem bł. José Sáncheza del Río, łaskę wygrania z pewną moją słabością, z którą od lat się zmagałem i która wydawała się nie do pokonania. Tak więc film »Cristiada« naprawdę wiele dla mnie znaczy” – zakończył o. Pac.

Bronić tego, w co wierzę

Dla polskiego fenomenu „Cristiady” nie bez znaczenia jest społeczna atmosfera, w jakiej film jest pokazywany: coraz większych ataków na Kościół, wiarę, na osoby wierzące. Atmosfera ogólnego przyzwolenia na chrystofobię. – Ludzie dzisiaj wstydzą się Boga, nie chcą przyznawać się do wiary, boją się opinii społecznej, innych ludzi – licealista Mateusz Stelmach mówi o tym, co obserwuje nie tylko wśród rówieśników. – Dla mnie bł. José jest wzorem tego, by nie wypierać się i nie wstydzić się Pana Boga. Podobne obserwacje ma 16-letni Daniel Chrząszcz ze Stargardu Szczecińskiego, który w gronie rówieśników nieraz przeciwstawia się fałszywym oskarżeniom pod adresem Kościoła i wiary. – Bł. José mnie w tym inspiruje i dodaje mi sił – wyznaje. Zdaniem socjologa, młodzi ludzie bardzo potrzebują dziś takich wzorców jak meksykański błogosławiony. – W obliczu postępującej moralnej degrengolady, postmodernizmu młodzież potrzebuje magnesu w postaci osób – autorytetów i takich wartości, które są jednoznaczne, a nie plastyczne, są trwałe, a nie zależne od okoliczności, od kontekstu społecznego, ekonomicznego, czyli płynne i chwiejne – podkreśla Korczyński.  Ks. Rafał Sorkiewicz twierdzi, że „Cristiada” dodała chłopcom w jego parafii odwagi. W filmie stary ksiądz Christopher, który odmówił ucieczki, by za chwilę paść od kul oprawców, powiedział do José, wieszając mu różaniec na szyi: „Kim jesteś, jeżeli nie potrafisz bronić tego, w co wierzysz?”. No właśnie, kim jestem?

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama