Nowy numer 47/2020 Archiwum

Bóg chciał modlitwy

Dni solidarności. Od samego początku organizacja majowych wydarzeń misyjnych, przygotowywanych przez stowarzyszenie „Inicjatywa Młodzi Misjom”, przebiegała mocno dynamicznie. I jak pokazało życie, również ostatni akord był inny, niż zaplanowali organizatorzy.

Misyjny Dzień Dziecka i koncert Spe Salvi w Boże Ciało – to wydarzenia, które na stałe wpisały się w misyjny kalendarz Tarnowa. – W tym roku chcieliśmy mówić o naszym misyjnym projekcie, w tym m.in. o kontenerze, który udało się zorganizować i wysłać do Afryki, a który już dotarł do celu. Miało to być podziękowanie za jego przygotowanie i pokazanie, jak dary służą Afrykanom – mówi ks. Andrzej Augustyn ze stowarzyszenia IMM. Zwieńczeniem projektu miał być wyjazd trzech wolontariuszek – Gabrysi, Oli i Madzi do Bagandou w Republice Środkowoafrykańskiej (RCA). Ale koncepcja wydarzeń zmieniła się wraz ze zmianą polityczną w RCA. – Zamiast mówić o naszym projekcie, zdecydowaliśmy się jeszcze bardziej pokazać prace tamtejszych misjonarzy i wesprzeć ich duchowo. I tak powstał pomysł Dni Solidarności z tarnowskimi misjonarzami pracującymi w Republice Środkowoafrykańskiej – wyjaśnia ks. Andrzej. Zrezygnowano też z wyjazdu wolontariuszy. – Szkoda, że nie pojedziemy, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie taka możliwość. To moje największe marzenie – mówi Gabrysia Pyzia z Dębicy, jedna z wolontariuszek, która w wakacje miała jechać do Afryki.

Indeks misjonarza

W ramach Dni Solidarności 26 V w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie odbyło się Misyjne Święto Dzieci. Najmłodsi, którzy tego dnia odwiedzili muzeum, mogli zdobyć sprawności do „indeksu małego misjonarza”. Musieli więc przeprawić się przez afrykańską dżunglę, złowić rybki, zbudować pigmejską chatę, a nawet oswoić lwa. Ponadto uczniowie szkoły plastycznej malowali dzieciom twarze, a młodzi ze stowarzyszenia opowiadali o pracy na misjach i obecnej sytuacji politycznej w sercu Afryki. – Spotkanie jest szansą dla mieszkańców Tarnowa i okolic, aby lepiej poznać misje, nagłośnić temat, uwrażliwić dzieci – podkreśla Ola Augustynowicz ze stowarzyszenia IMM. Można też było obejrzeć prace uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. – Jest już tradycją, że nasi uczniowie malują obrazy, które są licytowane dla Afryki podczas Spe Salvi. W tym roku mamy ich 17 – informuje Anna Wojnowska, katechetka, opiekunka szkolnego koła Caritas. Dzięki ich zaangażowaniu każdego roku udaje się zebrać ok. 3 tys. zł. – Cieszę się, że uczniowie tak chętnie włączają się w tę akcję, tym bardziej że w naszej szkole tych zaangażowanych jest naprawdę wielu. Sami zastanawiamy się, kiedy realizują podstawę programową – dodaje Zbigniew Wenz, dyrektor plastyka. – Uczy ich to wrażliwości, a my jako nauczyciele chcemy ich tak przygotować do dorosłego życia, aby umieli dostrzegać drugiego człowieka i jego cierpienia – podkreśla.

Modlitwa o pokój

Gdy po zakończonym święcie dzieci ruszyły ostatnie przygotowania do Spe Salvi, nikt nie przypuszczał, że przed organizatorami jeszcze jedna zmiana. Tym razem to pogoda pokrzyżowała plany. Co prawda deszcz i burza prawie co roku towarzyszą Spe Salvi, ale tegoroczne były tak silne, że koncert został odwołany. Jedynie wieczorem, w kościele akademickim, wolontariusze spotkali się na wspólnej Mszy św. i adoracji. – Widać Pan Bóg bardziej potrzebuje naszej modlitwy niż wspólnego koncertu – tłumaczy ks. Augustyn. – Pragniemy modlić się o zaprzestanie działań wojennych. Niech w końcu nastanie tam długo wyczekiwany pokój! Pragniemy solidaryzować się z tymi, którzy tak bardzo cierpią – dodają wolontariusze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama