Nowy numer 47/2022 Archiwum

Mam gdzieś taką otwartość

Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Mk 12,29

Jeden Bóg, jeden Duch, jedna prawda, jedno życie, jedno niebo i jedna do niego droga – Jezus Chrystus. Proste. Ale ta prosta i radykalna wiara jest dzisiaj obśmiewana jako szczyt zacofania, a chrześcijan, którzy za żadne skarby nie chcą pójść na kompromis ze światem, wyzywa się od nietolerancyjnych oszołomów. Może boimy się tego, co proste i jedyne, bo wtedy na nasze krętactwa miejsca jakby mniej. Pluralizm, otwartość, tolerancja. Takie określenia definiują dzisiaj oświeconego człowieka. Ale ja mam gdzieś taką otwartość, która rujnuje mój dom i jego fundamenty. Wujek i ciocia nigdy nie będą tak ważni jak tata i mama, a tolerancję, która domaga się ode mnie podeptania tego, co dla mnie święte, chętnie podepczę swoimi glanami. Prawda ze swej natury jest jedna. Wiele jest kłamstw. Bóg ze swej natury jest jeden. Wiele jest bożków. Jak się w tym rozeznać? Sposób jest tylko jeden.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy