Nowy numer 44/2020 Archiwum

Dlaczego boli?

Zranienie palca, wizyta u dentysty, zastrzyk... Czasami czujemy ból. Dlaczego?

Nasze ciało można porównać do wieżowca. Skomplikowanego budynku, w którym jest ogromna serwerownia kontrolująca sieć komputerową, stacja pomp pilnująca, by we wszystkich kranach była woda, oraz system kontroli klimatyzacji, dbający o to, by w każdym pokoju było świeże powietrze.
 
System alarmowy
Chyba każdy duży budynek ma system alarmowy. Nie tylko po to, by ostrzegać przed złodziejami, ale także przed awariami. A to rura zacznie przeciekać i trzeba ją jak najszybciej naprawić, bo woda może zalać całe piętro. A to w innym miejscu zatkał się filtr powietrza i w efekcie na całej kondygnacji jest duszno i nieświeżo. Co to wszystko ma wspólnego z naszym ciałem i z bólem? My też mamy system alarmowy. Bardziej skomplikowany niż w najbardziej nowoczesnym budynku świata. Ostrzega nas o intruzach, czyli bakteriach i wirusach, i o awariach niemal wszystkiego, dzięki czemu żyjemy.
 
Boli? To dobrze
Gdy boli, nie jest przyjemnie, ale za to o wiele bezpieczniej. Gdyby w miejscu przecięcia nie bolało, mogłoby się okazać, że nic o tym nie wiedząc, straciliśmy sporo krwi (co jest bardzo groźne w skutkach). Gdyby nie bolało, moglibyśmy spalić skórę, a nawet mięśnie, dotykając zbyt gorących przedmiotów. W końcu, gdyby nie bolało, moglibyśmy się nie dowiedzieć o zwichniętym stawie, złamanej kości, dziurze w zębie czy o wielu, wielu innych rzeczach, które mogą być dla nas groźne. Ból to sygnał alarmowy. Coś, bez czego życie byłoby niebezpieczne. Niebezpieczne jest także wyłączanie alarmu, bez stwierdzenia, dlaczego się włączył. Innymi słowy, gdy głowa boli dzień po dniu, nie wystarczy wziąć tabletki „od bólu głowy”. Trzeba się wybrać do lekarza.
 
Przyciszanie alarmu
Gdy dziura w rurze albo wybita szyba zostaną naprawione, co robi administrator budynku w którym jest alarm? Wyłącza go. U człowieka wyłączanie alarmu nie jest wcale takie proste. Zwykle, gdy problem zniknie, sam się wyłącza. Niestety, w niektórych chorobach nie chce tego zrobić. A wtedy lekarze różnymi sposobami nasz system alarmowy muszą... przyciszyć. I dlatego właśnie niektórzy biorą (zawsze pod kontrolą lekarza!) środki przeciwbólowe.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Tomasz Rożek

Kierownik działu „Nauka”

Doktor fizyki, dziennikarz naukowy. Nad doktoratem pracował w instytucie Forschungszentrum w Jülich. Uznany za najlepszego popularyzatora nauki wśród dziennikarzy w 2008 roku (przez PAP i Ministerstwo Nauki). Autor naukowych felietonów radiowych, a także koncepcji i scenariusza programu „Kawiarnia Naukowa” w TVP Kultura oraz jego prowadzący. Założyciel Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa. Współpracował z dziennikami, tygodnikami i miesięcznikami ogólnopolskimi, jak „Focus”, „Wiedza i Życie”, „National National Geographic”, „Wprost”, „Przekrój”, „Gazeta Wyborcza”, „Życie”, „Dziennik Zachodni”, „Rzeczpospolita”. Od marca 2016 do grudnia 2018 prowadził telewizyjny program „Sonda 2”. Jest autorem książek popularno-naukowych: „Nauka − po prostu. Wywiady z wybitnymi”, „Nauka – to lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”, „Kosmos”, „Człowiek”. Prowadzi również popularno-naukowego vbloga „Nauka. To lubię”. Jego obszar specjalizacji to nauki ścisłe (szczególnie fizyka, w tym fizyka jądrowa), nowoczesne technologie, zmiany klimatyczne.

Kontakt:
tomasz.rozek@gosc.pl
Więcej artykułów Tomasza Rożka

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także