Nowy numer 42/2018 Archiwum

Dobrego sąsiada poznam

Współlokatorzy. Obchodzą święto swojej ulicy, zaopiekują się psem, nauczą obsługi komputera... Tym chce zarażać warszawiaków Klub Sąsiedzki Podwale 13.

Nie ma jednej siedziby, ale wędruje od miejsca do miejsca, podglądając co ciekawsze stołeczne sąsiedztwa. Te powstałe „naturalnie” i te, którym zintegrować się pomógł „przyszywany” sąsiad – np. fundacja czy stowarzyszenie. – Chcemy rozpowszechniać dobre przykłady oddolnych inicjatyw i wymieniać się doświadczeniami – wyjaśnia Kornelia Zagórska z projektu Q Ruch Sąsiedzki (realizowanego w ramach programu Prowadzenie Stołecznego Centrum Współpracy Obywatelskiej) – inicjatora Klubu Sąsiedzkiego Podwale 13. I dodaje: – Dlatego na spotkania klubu zapraszamy zaangażowanych i aktywnych sąsiadów z całej Warszawy. Pierwsze z pięciu cotrzymiesięcznych spotkań odbyło się 30 stycznia w Bibliotece Sąsiedzkiej. Jego uczestnicy zastanawiali się, jak działa sąsiedzkie miejsce w pozornie nieprzyjaznym otoczeniu.

Biblioteka do rozmowy

Praska studnia, a w niej mieszkańcy, którzy o życiu wiedzą więcej niż inni – bo z „ulicznego” obiegu. Kiedyś na parterze mieściła się lodziarnia. Ot, podwórkowa atrakcja. Kamienica przy ul. Okrzei 28 znów ożyła, gdy pod koniec lipca wprowadziła się pierwsza w stolicy Biblioteka Sąsiedzka. – Razem z mieszkańcami odmalowaliśmy lokal. Cieszyli się, że ktoś ich w końcu do roboty zagonił. Dyktę w oknach wymieniliśmy na szyby. Za własne pieniądze kupiliśmy sofę i dwa regały, resztę zorganizowali sąsiedzi i przyjaciele. Każdy kubek, krzesło, kwiatek czy książka ma swoją historię – mówi Maria Dąbrowska z Fundacji „Zmiana”, w której ramach realizowany jest projekt Bibliotek Sąsiedzkich. Pierwsze 10 tys. książek dostali od Instytutu Książki, kolejne pozycje podarowały m.in. wydawnictwa, ludzie kultury i ludzie dobrej woli. – Cały czas dostajemy kolejne. Obecnie mamy 20 tys. egzemplarzy, z czego udało nam się wypożyczyć ok. 3 tys. książek, 4 tys. wypożyczyliśmy bezzwrotnie – mówi Maria Dąbrowska. Nie ma w niej bibliotekarza, karty czytelnika, kar za przetrzymywanie książki ani nawet stałych godzin otwarcia. Kilkugodzinne dyżury 2–3 razy w tygodniu pełnią osoby z fundacji. Pomagają także mieszkańcy. – Kilkoro z nich ma klucze. Przychodzą spisywać książki, wieczorami grają w szachy. Jeden z sąsiadów zorganizował spotkanie o ptakach, przed Bożym Narodzeniem śpiewaliśmy z mieszkańcami kolędy. Na wiosnę chcemy wspólnie posadzić w podwórku kwiaty – wyjaśnia. I dodaje: – Kiedyś ludzie spotykali się u fryzjera, krawca czy w maglu. Teraz rozmawiają w naszej bibliotece. Często o życiu. Bo jak się zaczyna o książkach mówić, to się zaraz o sobie opowiada. Szyby w oknach stoją już szósty miesiąc. Społecznicy z dumą przyznają, że jak na praskie zwyczaje to sukces. – Zaakceptowano nas. Biblioteka w podwórku to jednak nobilitacja – przyznają.

Na Ochocie i Mokotowie

Na mapie Warszawy aktywnych sąsiedztw można zaznaczyć co najmniej kilkadziesiąt. – Część z nich wspieramy, pomagając zorganizować Dzień Sąsiada czy Podwórkową Gwiazdkę, inni funkcjonują zupełnie niezależnie – mówi Kornelia Zagórska. – Najwięcej społeczników działa na Ochocie, Mokotowie, Żoliborzu, Śródmieściu, Rembertowie, Targówku i na Białołęce. Mają także różny charakter – od sformalizowanych klubów sąsiedzkich i osiedlowych, stowarzyszeń sąsiedzkich, bibliotek, kawiarni nastawionych na integrację mieszkańców, partnerstw lokalnych, po nieformalne grupy tzw. aktywne podwórka. Najciekawsze zostały opisane w trzech publikacjach stowarzyszenia CAL: „Aktywni mieszkańcy, czyli inicjatywy sąsiedzkie w praktyce”, „Warszawskie stowarzyszenia sąsiedzkie” i najnowszej z 2011 roku „Sąsiedzi nie gryzą”. – Każdy z sąsiedzkich punktów ma swoją specyfikę, odrębną historię i doświadczenia, którymi warto się dzielić z innymi. W ramach klubu będziemy poruszać m.in. temat bezpiecznego sąsiedztwa, dbania o wspólną przestrzeń, realizowanie wspólnych potrzeb czy budowanie sąsiedzkich relacji – przekonuje Kornelia Zagórska.

Zastępcza rodzina

Mieszkańcy jednego z białołęckich osiedli to typowe „krzoki” – przesadzili się tu z innych miejscowości. Założyli rodziny, ale z przedszkolno-szkolnymi problemami mierzyli się już nierzadko sami. Do czasu. Kilka lat temu odkryli, że w sąsiedzkiej grupie, łatwiej jest pchać rodzinny wózek. Dziś już nie tylko odwożą wzajemnie swoje pociechy do szkoły czy przedszkola, na zmianę opiekują się dziećmi, wymieniają się ubrankami, robią zakupy czy organizują wspólne urodziny maluchów, ale organizują także sąsiedzkie spotkania, i to nie tylko w gronie zaprzyjaźnionych rodzin. Z kolei mieszkańcy starej Ochoty przez wiele lat żyli w przeświadczeniu, że o decyzje o ich dzielnicy podejmowane są zza urzędniczego biurka. Sprawy „własnego podwórka” postanowili więc wziąć w swoje ręce – nie zgadzając się na plany rewitalizacji pobliskiego parku, powołali stowarzyszenie Ochocianie-Sąsiedzi. Po wpływem mieszkańców włodarze dzielnicy się ugięli i zmienili plany. Od tej pory ważne dla dzielnicy decyzje (np. modernizacja pl. Narutowicza czy bazaru przy Banacha) są konsultowane z mieszkańcami. A od ostatnich wyborów samorządowych głos ochocian słuchać jeszcze bardziej – w radzie dzielnicy stowarzyszenie ma swojego przedstawiciela. To, że nic tak dobrze nie łączy, jak miejsce zamieszkania, wiedzą także mieszkańcy ul. Narbutta i Smolnej, którzy co roku organizują święto swojej ulicy. Mało tego, wspólnie kolędują, robią podwórkowe bale, wernisaże, wykłady o historii ulicy, konkursy na najsmaczniejszy wypiek czy wyprzedaże garażowe. I wspólnie rozwiązują sąsiedzkie bolączki: mieszkańcy ul. Smolnej m.in. wyremontowali klatkę schodową, zainstalowali domofon, zamalowali graffiti szpecące zabytkową kamienicę i rozprawili się z pornoulotkami zaśmiecającymi ich ulicę. Z kolei narbutcianie zorganizowali dającą przykład innym akcję sprzątania psich kup. Nomen omen, często także zwierzaki integrują swoich właścicieli. We współczesnym świecie także wirtualnie. Na pomysł, by stworzyć w sieci miejsce dla miłośników zwierząt z okolicy, wpadła Sylwia Zawada. Na portalu zwierzolubni.pl można nie tylko poprosić „zwierzolubnego” sąsiada o wakacyjną opiekę nad pupilem, ale również umówić się z nim na wspólny spacer. Przestrzeń sąsiedzkiej wymiany tworzy od wielu lat Klub Osiedlowy SURMA – każdy mieszkaniec może zaproponować swoje umiejętności i podzielić się nimi. Na tej zasadzie odbywał się np. kurs komputerowy dla seniorów czy nauka języka angielskiego. Powstają także nowe miejsca sąsiedzkiej integracji. Jednym z nich będzie Centrum Społeczne Paca. – Będzie to klub sąsiedzki dla mieszkańców Grochowa, ale także przestrzeń, którą sami, wedle własnych pomysłów mogą wykorzystać – wyjaśnia Karolina Kopińska.

Fachowy sąsiad

Dobrze, by przyjazne miejsce tworzyło się samo. Niekiedy jednak dobre chęci to za mało. Brak wiedzy na temat animacji lokalnej wspólnoty powoduje, że wiele amatorskich inicjatyw pali na panewce. Potrzebni są także wyedukowani sąsiedzi, którzy fachowo zintegrują mieszkańców. Oprócz Klubu Sąsiedzkiego Podwale 13 pomóc może działająca także w ramach Q Ruchu Sąsiedzkiego Akademia Inicjatyw Sąsiedzkich. Na początku marca rusza 5. edycja. – Wychodzimy naprzeciw mieszkańcom, którym los miejsca, w jakim żyją, nie jest obojętny, ale nie wiedzą, jak zmienić przestrzeń wokół siebie. Podczas warsztatów dowiedzą się m.in., jak mobilizować sąsiadów do działania, stworzyć sąsiedzką mapę zasobów i potrzeb, wykorzystać potencjał, zdobyć środki i promować lokalne inicjatywy – mówi Kornelia Zagórska.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy