Nowy numer 3/2021 Archiwum

"Nie mogło nas tu nie być"

"Nie mogło nas tu nie być. Panowała atmosfera radości i rodzinnego święta. Francuzi dziękują nam za solidarność i udział w manifestacji" - powiedziała KAI Joanna Szałata z Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" i Polskiej Federacji Ruchów Obrońców Życia ze Szczecina.

Grupa ok. 60 Polaków z narodowymi flagami wzięła udział w paryskim Marszu dla Życia w obronie nienarodzonych, celowo połączonym z manifestacją przeciwko ustawie legalizującej "małżeństwa" osób jednej płci.

Grupa Polaków ze Szczecina, Polic i innych miejscowości województwa zachodniopomorskiego zebrała się na Placu Pinel. Przybyły tysiące związanych z Kościołem katolickim Francuzów wraz z rodzinami. "Co mnie urzekło, że w demonstracji wzięło udział wielu mężczyzn. Wznoszone były hasła i transparenty, które pokazywały, że Francuzi nie godzą się na ustawę o prawnym uznaniu za małżeństwa związków osób tej samej płci, podważającą tradycyjną rodzinę. Był to dla francuskiego rządu bardzo wyraźny sygnał społecznego sprzeciwu" - relacjonowała Joanna Szałata.

Uczestnicy manifestacji zebrali się o godz. 13.00 na trzech odległych od siebie placach Paryża, by w jednym miejscu spotkać się i dotrzeć wspólnie do Pól Marsowych niedaleko Wieży Eiffla. Niestety ze względu na ogromną ilość uczestników i zablokowanie części miasta, długo nie można było wyruszyć z Placu Pinel.

"Uczestnicy wznosili głośne okrzyki wyrażające swój sprzeciw wobec planowanej ustawie. Wspólnie odmówiono różaniec oraz skandowano hasła: „Francja za normalną rodziną”, „Mąż i żona – mężczyzna i kobieta”, „Nie! Dla małżeństwa jednej płci”, transparenty, plakaty i banery co oddaje klimat manifestacji" - powiedziała członkini Polskiej Federacji Obrońców Życia.

"Tegoroczny Paryski Marsz dla Życia w obronie nienarodzonych celowo połączony został z manifestacją przeciwko ustawie dotyczącej otwarcia instytucji małżeństwa dla osób jednej płci. Francuski rząd rozpoczął już prace legislacyjne nad tą ustawą. Jeszcze w pierwszej połowie tego roku chce podjąć głosowanie. Wprowadzenie nowej definicji małżeństwa będzie wiązało się z możliwością adopcji dziecka, a w perspektywie całkowitej wolności w sprawie in vitro, może otwierać drogę do metody matek – surogatek. Socjaliści – autorzy nowej ustawy oraz organizacje antyhomofobiczne – nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, jaki przyniesie zmiana kilku słów i bardzo agresywnie naciskają na jej przyjęcie. Działania za przyjęciem ustawy wskazują na jej spore szanse, ale nie przesądzają w żaden sposób o finale głosowania. Dlatego obrońcy życia i jego godności w dzisiejszej manifestacji po raz kolejny pragnęli wyrazić siłę swoich argumentów i nie zamierzają na tym poprzestać. W dzisiejszym marszu wzięły udział liczne organizacje i ruchy związane nie tylko z Kościołem katolickim i protestanckim, ale bardzo wiele środowisk świeckich, dla których pomysły socjalistów w każdym wymiarze godzą w człowieka i jego naturę" - napisała Joanna Szałata w relacji dla Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama