Nowy numer 28/2018 Archiwum

Igła Królewny Małgorzaty

Orszaki Trzech Króli. – Kiedy Tomek zaprosił mnie do Hiszpanii na Orszak Trzech Króli, trochę się opierałam. Nie chciałam, żeby sponsorował mi taką podróż. Na miejscu poprosił mnie o rękę, a ja się zgodziłam zostać żoną księcia – wspomina Małgorzata Wójcicka.

Od kilku lat w uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami wielu miast przechodzą Orszaki Trzech Króli. W zeszłym roku po raz pierwszy dołączyło do nich Kutno. W tym – także Głowno i Łowicz. Wędrowanie za Kacprem, Melchiorem i Baltazarem w Roku Wiary, zdaniem duszpasterzy, to jedna z form dawania świadectwa o swojej przynależności do Chrystusa.

Pomyślałem o Piłacie

– O ogólnopolskich ulicznych jasełkach zwanych Orszakiem Trzech Króli dowiedziałem się z Radia Maryja – mówi ks. Stanisław Pisarek, proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Kutnie. – Ponieważ spodobała mi się ta inicjatywa, postanowiłem zorganizować ją także w Kutnie, ale nawet w najśmielszych marzeniach nie sądziłem, że w orszaku weźmie udział aż tak wielu mieszkańców. Było nas około 1,5 tysiąca. Podczas drogi i przy stajence wyśpiewaliśmy się do oporu. Dla wielu osób ten marsz był nie tylko przypomnieniem wydarzeń związanych z narodzeniem Jezusa, ale także czasem pytań o to, jakie miejsce w ich życiu zajmuje Bóg. Na pierwszy pochód dla głównych aktorów kutnowska parafia wypożyczyła stroje z Teatru im. Jaracza w Łodzi. Po Mszy św. o godzinie 11.30 (podobnie, jak w tym roku) z kościoła św. Wawrzyńca ulicą Królewską ruszył barwny orszak, prowadzony przez Trzech Króli na koniach, którzy swoje dary złożyli w stajence na pl. Piłsudskiego. W pochodzie wędrowali także Święta Rodzina, anioły, pastuszkowie i rzesza mieszkańców z koronami na głowach. Przy ulicy Królewskiej 19 pochód został zatrzymany przez króla Heroda. W rolę okrutnego władcy wcielił się aktor Łukasz Król. – Kiedy wyszedłem na balkon i spojrzałem na tłum ludzi, poczułem się bardziej Piłatem niż Herodem – przyznaje Ł. Król. – Te tłumy zrobiły na mnie wrażenie, zwłaszcza że wiedziałem, iż pośród nich jest moja babcia, są przyjaciele i znajomi. O daniu plamy nie mogło być mowy. Dzięki lekkiej tremie bardziej się mobilizowałem i wczuwałem w rolę. Dla aktora zagranie czarnego charakteru jest wyzwaniem, którego chętnie się podejmuje. Niestety, w tym roku nie będę mógł przyjechać do Kutna. Mam nadzieję, że dla mojego następcy rola Heroda będzie także wielkim przeżyciem, nie tylko aktorskim, ale i duchowym. Gdy się organizuje takie wydarzenia, ważne jest, by jak najwięcej osób nie tylko na nie przyszło, ale także się zaangażowało. Znając księdza Pisarka, o frekwencję można być spokojnym – mówi zeszłoroczny Herod.

Mama Maryją

Uliczny Orszak Trzech Króli swój ślad pozostawił także w kutnowskiej Świętej Rodzinie. Aleksandra i Krzysztof Zalewscy rolę Maryi i Józefa przyjęli z wielką radością. – Możliwość wcielenia się w Świętą Rodzinę odebraliśmy jako zaszczyt – mówi pani Aleksandra. – Potem jeszcze przez kilka dni ludzie zaczepiali mnie na ulicy, mówiąc: „To pani była Matką Bożą”. Od tamtego czasu Maryja stała mi się znacznie bliższa. Gotując pomidorówkę czy robiąc kotlety, nieraz rozmyślam o tym, jak troszczyła się o Jezusa i św. Józefa. Staram się też o to, aby dla dzieci nie być aktorką Maryją, ale mamą Maryją. A to wielka różnica. Mam wrażenie, że dzięki naszym kuchennym modlitewnym rozmowom uczę się od Niej podchodzić do męża i dzieci z coraz większą miłością i cierpliwością – wyznaje Aleksandra Zalewska, która na co dzień pracuje jako księgowa. Również kutnowski św. Józef, zajmujący się usługami telekomunikacyjno-internetowymi, chętnie zgodził się na zagranie roli Opiekuna Maryi. Chcąc dawać świadectwo przynależności do Jezusa, w tym roku na orszak zaprosił swoich kolegów z pracy i dalszą rodzinę. Po raz pierwszy za Trzema Królami pójdą ulicami swoich miast także mieszkańcy Głowna i Łowicza. Ci drudzy przez ks. Adama Domańskiego zostali zaproszeni do zabrania w drogę instrumentów muzycznych.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama