Nowy numer 49/2019 Archiwum

Pasterka w markecie

– Jak ksiądz poczeka, to o 12.00 z tych głośników nie będzie leciała muzyka, tylko „Anioł Pański” – Clark zachęcał mnie, bym jeszcze chwilę pozostał w… sklepie.

Znaliśmy się od 10 minut. Niewysoki, ciemnowłosy, młody mężczyzna o czarnych oczach siedział przy wejściu do kaplicy adoracji, znajdującej się w jednym z największych supermarketów w Manili „SM Megamall”. Te centra handlowe to takie małe miasta. Są tu restauracje, sklepy, ale także przychodnie lekarskie, lodowiska, gabinety kosmetyczne czy zakłady fryzjerskie. Dlaczego nie miałoby być miejsca, gdzie można się pomodlić? Co jakiś czas do kaplicy ktoś wchodził, by zatrzymać się przed Najświętszym Sakramentem. Z torbami pełnymi zakupów, kartonami, a czasem identyfikatorem pracownika jednego z kilkuset punktów handlowych. – Trudno powiedzieć, ile osób przychodzi każdego dnia – mówi Clark Nolasco, pracownik biura kaplicy. – Obok, gdzie sprawowana jest codziennie Msza św., w dni powszednie można naliczyć ok. 150, w niedziele i święta nawet i 600 uczestników – dodaje. – U nas są tylko dwie kaplice. Proszę pojechać do Greenbeltu. Tam w wewnętrznym ogrodzie jest mały kościół z dyżurnym konfesjonałem – tłumaczy, nie mogąc najwyraźniej zrozumieć rosnącego zdziwienia, które musiało rysować się na twarzy kapłana z tak katolickiego kraju, jakim jest Polska. Kto sprawuje Msze św. w tych marketach? Kto słucha spowiedzi? Kto w końcu sprząta kaplice i dba o ich utrzymanie oraz czy ich obecność nie rozbija życia parafialnego i w rzeczywistości nie odciąga ludzi od Kościoła, a także czy właściciele sklepów nie spotykają się z zarzutem braku tolerancji wobec niewierzących i urażania uczuć religijnych niechrześcijan? – tyle pytań przy jednej wizycie w supermarkecie.

Tam, gdzie żyją ludzie

– Wiara w Boga jest częścią naszego życia, tak samo jak jedzenie, spanie, praca czy robienie zakupów – Clark rozpoczyna swoistą lekcję teologii, zwracając uwagę, że dla Filipińczyków czymś normalnym jest wspólna modlitwa przed rozpoczęciem posiłku w restauracji czy złożenie rąk w czasie robienia zakupów i odmówienie modlitwy „Anioł Pański” w obecności innych kupujących. – U nas tego nie ma, ale w niektórych sklepach o 15.00 leci także Koronka do Miłosierdzia Bożego – dodaje, zaskoczony informacją, że tę modlitwę Pan Jezus przekazał światu przez zakonnicę z Polski. Z jego relacji dowiaduję się także, że utrzymanie kaplic sponsoruje właściciel marketu. On także zatrudnia kilka osób, które – tak jak Clark – dbają o te miejsca, oraz zaprasza kapłanów z pobliskich parafii, by sprawowali Eucharystię i spowiadali. – Zdarza się, że księża są pracownikami sklepu, jednak to jeszcze nie jest zbyt częste – zaznacza.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama